Agnieszka Wernik

adwokat

Jestem adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Reprezentuję w postępowaniach karnych osoby zniesławione i znieważone. Specjalizuję się również w sprawach z zakresu prawa cywilnego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw o ochronę dóbr osobistych, w tym dobrego imienia. Pomagam osobom poszkodowanym uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie w postępowaniach cywilnych związanych ze szkodą na osobie m.in. z tytułu naruszenia dóbr osobistych, wypadków komunikacyjnych i błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Zadośćuczynienie za złe warunki w zakładzie karnym

Agnieszka Wernik11 września 2018Komentarze (0)

Młodą aplikantką będąc, wybrałam się na sprawę karną rozpoznawaną w jednym z warszawskich sądów. Klient z urzędu, oskarżony o przestępstwo popularne w Polsce jak piłka nożna. Znaczy kradzież, a w zasadzie wiele kradzieży, drobnych i poważniejszych. Jako, że był tymczasowo aresztowany, na rozprawę został doprowadzony. Sprawa tego dnia już się kończyła. Sąd wydał wyrok, uchylając jednocześnie delikwentowi tymczasowy areszt.

Jakie było moje zdziwienie, gdy klient bynajmniej nie był z tego rozstrzygnięcia zadowolony… Wręcz przeciwnie, poważnie się zdenerwował. Chciał wracać do aresztu…i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby wrócił do niego… tyle że już w innej sprawie 🙂

Postawą klienta byłam wówczas  zaskoczona. Nie wydawało mi się możliwe, aby ktoś z własnej woli chciał oglądać świat zza krat. Takie przypadki się jednak zdarzają, ale jak to mówią – wyjątek potwierdza regułę. Osadzenie w zakładzie karnym czy areszcie śledczym nie wiąże się bowiem z przyjemnościami o czym świadczą setki pozwów zalewających sądy w sprawach o naruszenie dóbr osobistych osadzonych.

Zadośćuczynienie za złe warunki w zakładzie karnymzłe warunki w zakładzie karnym

Osadzeni domagają się zadośćuczynienia, liczonego często w setkach tysięcy złotych, za naruszenie dóbr osobistych, głównie godności i zdrowia. W pozwach wskazują na całe spektrum przesłanek mających świadczyć o doznaniu krzywdy. Najczęściej powołują się na złe warunki lokalowe, brak właściwego oświetlenia, przeludnienie, brak intymności. Takie powództwa stosunkowo rzadko są jednak uwzględniane przez sądy. Dlaczego?

Po pierwsze trudno poważnie traktować pozew, w którym niezadowolony więzień pisze, że zmuszony jest spożywać posiłki plastikowymi sztućcami, szafka się nie domyka, w celi nie ma klimatyzacji, obiady są niesmaczne, a on czuje się jak “szczur w klatce” czy “śledź w puszce”.

Osadzenie ma być karą i samo w sobie wiąże się z szeregiem niedogodności dla osadzonego. Te niedogodności zaś są normalnym następstwem wykonywania prawomocnego wyroku. Wiezienie nie ma zapewniać wygód, spełniać życzeń i nawiązywać do warunków domowych. Wiele osób, które nie odbywają kary pozbawienia wolności, również żyje w pomieszczeniach o niskich albo bardzo niskich standardzie.

Wszystko ma jednak swoje granice. Są sytuacje, w których niedogodności związane z osadzeniem przestają być “zwykłe” czy “przeciętne,” ale zaczynają godzić w dobra osobiste więźnia. Przekraczają bowiem pewne standardy.

„Dyskomfort spowodowany pobytem w warunkach izolacji nie może stanowić podstawy do sformułowania tezy, że doszło do naruszenia dóbr osobistych. Do naruszenia dóbr osobistych dochodzi jedynie wówczas, gdy cierpienie i upokorzenie, jakiego doznaje pozbawiony wolności przekraczają nieunikniony element cierpienia wpisanego w karę pozbawienia wolności.” (VI ACa 989/12, wyrok SA w Warszawie)

Przeludnienie w celi

W praktyce to  powództwa o naruszenie dóbr osobistych w związku z niezapewnieniem odpowiedniej opieki lekarskiej oraz osadzeniem w przeludnionych celach, są najczęściej uwzględniane przez sądy. Na jednego więźnia, zgodnie z uchwałą siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, powinno przypadać 3 mkw powierzchni.

“O naruszeniu godności skazanego można mówić wtedy, gdy cierpienia i upokorzenie przekraczają konieczny element cierpienia wpisanego w odbywanie kary pozbawienia wolności. Umieszczenie osoby pozbawionej wolności w celi o powierzchni przypadającej na osadzonego mniejszej niż 3 m2 może stanowić wystarczającą przesłankę stwierdzenia naruszenia jej dóbr osobistych.” (I ACa 949/15, wyrok SA w Katowicach)

Zawsze też należy pamiętać, że każdy przypadek musi być badać indywidualnie. Często ocena, czy doszło do naruszenia godności osadzonego, będzie zależna od jego indywidualnych cech. Dla kogoś osadzenie w przeludnionej celi będzie tylko lekką niedogodnością, a kto inny będzie z tego powodu ponadprzeciętnie cierpiał. Nadto, dyrektorzy zakładów karnych mogą z ważnych powodów zdecydować o czasowym umieszczeniu więźnia w mniejszej celi. To też nie pozostaje bez znaczenia przy badaniu czy zachodzą przesłanki do zasądzenia zadośćuczynienia.

Tytułem przykładu kilka spraw “z życia wziętych”

Wyrokiem SA w Warszawie z dnia 3 czerwca 2016 r. (I ACa 1190/15) na rzecz osadzonego zasądzono 15.000 zł. zadośćuczynienia. Sąd uznał, że doszło do naruszenia jego godności poprzez kwaterowanie w przeludnionych celach.

Inny osadzony otrzymał 8.000 zł. zadośćuczynienia. Naruszenia swojej godności i zdrowia upatrywał w fakcie osadzenia go w celi z osobami palącymi i pozbawienia możliwości wychodzenia na spacery.

W kolejnej sprawie osadzonemu przyznano kwotę 3.000 zł zadośćuczynienia. Do naruszenia jego godności doszło w wyniku osadzenia w zawilgoconej, zagrzybiałej i przeludnionej celi.

Nie otrzymał żądanego zadośćuczynienia osadzony, który naruszenia godności upatrywał w tym, że nie mógł mieć w celi telewizora. Podobnie więzień, który skarżył się, że w celi jest duszno.

Podsumowując, należy stwierdzić, że chociaż sądy ostrożnie podchodzą do spraw o ochronę dóbr osobistych więźniów, warto powalczyć o stosowne zadośćuczynienie. Nie należy przy tym  zapominać o zgromadzeniu odpowiedniego materiału dowodowego, ale to już zupełnie inna historia.

*****

Zobacz także poprzednie artykuły:

Naruszenie tajemnicy korespondencji

Naruszenie nietykalności cielesnej poprzez spoliczkowanie

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Agnieszka Wernik Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Agnieszka Wernik z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem agnieszka.wernik@adwokatura.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis: