Agnieszka Wernik

adwokat

Jestem adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Reprezentuję w postępowaniach karnych osoby zniesławione i znieważone. Specjalizuję się również w sprawach z zakresu prawa cywilnego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw o ochronę dóbr osobistych, w tym dobrego imienia. Pomagam osobom poszkodowanym uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie w postępowaniach cywilnych związanych ze szkodą na osobie m.in. z tytułu naruszenia dóbr osobistych, wypadków komunikacyjnych i błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Podobno język polski jest uznawany za jeden z najtrudniejszych na świecie, a znaczna część rodaków ma problem ze zrozumieniem tekstu czytanego po polsku. Kto by się połapał w tych zawiłościach, odmianach, wyjątkach od wyjątków, o ortografii nie wspomnę 🙂 Sama włożyłam mnóstwo wysiłku, by oduczyć moje dziecko mówić “człowieki” zamiast “ludzie”,  “orzeła” zamiast “orła”, a jeszcze mnóstwo pracy przede mną.

Nic więc dziwnego, że takie zamieszanie w orzecznictwie wywołał pseudonim i przydomek, a w zasadzie różnice między nimi.

Dariusz “Tiger” Michalczewski a sprawa polskaTiger pseudonim

Wszystko to zaś na gruncie sprawy jaką Dariusz “Tiger” Michalczewski wniósł przeciwko spółce FoodCare. Znany bokser domagał się odszkodowania na poziomie 21 mln. zł. za wykorzystywanie nazwy “Tiger” na napojach energetycznych, co miało miejsce już po rozwiązaniu łączącej strony umowy. Twierdził, że jego pseudonim sportowy “Tiger” jest dobrem osobistym podlegającym ochronie. Sąd Okręgowy przychylił się do jego stanowiska, zasądzając część dochodzonej kwoty, tj. 2,4 mln. zł.

Pozwana spółka wygrała jednak przed Sądem Apelacyjnym, który oddalił powództwo w całości. Sąd podzielił stanowisko FoodCare wskazując, że jedynie pseudonim podlega ochronie jako dobro osobiste. Przydomek zaś dobrem osobistym nie jest, a nazwa “Tiger” niewątpliwie ma taki charakter.

Dariusz Michalczewski nie dał jednak za wygraną i odwołał się do Sądu Najwyższego. Jeszcze w październiku poznamy wyrok w tej głośnej sprawie, po zaledwie 10 latach procesu…

Przydomek a pseudonim

Dlaczego Sąd uznał, że nazwa “Tiger” to przydomek i jako taki nie podlega ochronie jako dobro osobiste? Czym się różni od pseudonimu, który z kolei bezdyskusyjnie stanowi dobro osobiste?

Pokrótce wygląda to następująco:

Przyjmuje się, że pseudonim używany jest zamiast imienia i nazwiska. Jest to indywidualna nazwa człowieka, ale inna niż jego imię i nazwisko. Stanowi przy tym wyłączny element identyfikacji. Zwykle stosowany jest w celu ukrycia personaliów, czy  łatwiejszego zapamiętania danej osoby.

Przykłady? Jest ich wiele. Pseudonimem posługiwał się np. Farrokh Bulsara, znany jako Freddie Mercury, Norma Jeane Mortensen znana jako Marylin Monroe, czy Aleksander Głowacki znany jako Bolesław Prus.

Przydomek to z kolei określnik danej osoby, używany obok nazwiska a nie zamiast niego. Zapisywany jest w cudzysłowie pomiędzy imieniem i nazwiskiem. Jest więc nazwą dodatkową, tak jak w przypadku Krzysztofa “Diablo” Włodarczyka czy Dariusza “Tiger” Michalczewskiego. Przydomki często dodawano do imion królów czy książąt, chcąc podkreślać ich cechy charakterystyczne jak np. “Odnowiciel”, “Krzywousty”, “Wstydliwy”, czy mój faworyt “Miękki Miecz.”

Dlaczego przydomek “Tiger” nie został uznany za dobro osobiste?

Sąd Apelacyjny wskazał bowiem, że przydomek “Tiger” sam w sobie, nie stanowi wartości o istotnym społecznym znaczeniu, będącego przedmiotem skutecznego erga omnes prawa osobistego. Brak jest więc potrzeby jego ochrony. Żadna umowa zawarta między stronami nie może prowadzić do wykreowania dobra osobistego w oderwaniu od tej umowy i po okresie jej obowiązywania. Istota dóbr osobistych jest inna, według niektórych archaiczna, ale jednak w obecnym stanie prawnym obowiązująca.

Czy Sąd Najwyższy dokona rewolucji w orzecznictwie i przyzna rację Tigerowi? Osobiście w to wątpię. Czekam jednak na wyrok z niecierpliwością.

*****

Jeśli interesują Cię zagadnienia związane z ochroną dóbr osobistych, zapraszam Cię do lektury artykułów:

Im większa krzywda, tym większe zadośćuczynienie

Właściwość sądu w sprawach o ochronę dóbr osobistych

Zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych

Prawo do prywatności

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Zaczęło się niewinnie. Anna Lewandowska opublikowała filmik, w którym tańczy do piosenki Beyonce “Single Ladies”. Nie byłoby w tym nic specjalnie dziwnego, gdyby nie to, że p. Lewandowska przebrana była w tzw. “fatsuit”. Do swojego niewątpliwie  pięknego i wysportowanego ciała przyczepione miała duże pośladki i równie duży brzuch. Przyznam, że kiedy obejrzałam ów filmik w mojej głowie pojawił się duży znak zapytania, a zaraz za nim myśl “ale o co chodzi??”

Ledwie filmik się pojawił, ruszyła lawina oskarżeń i zarzutów. A to, że Anna Lewandowska naśmiewa się z osób grubych, a to że je przedrzeźnia, a to że brakuje jej empatii i tak dalej i dalej..

Filmik Anny Lewandowskiej skrytykowała w ostrych słowach m.in. aktywistka Maja Staśko, której wpisy spotkały się z dużym odzewem ze strony odbiorców. Medialna burza narastała, aż w końcu głos zabrała sama Anna Lewandowska, która przeprosiła tych, którzy poczuli się urażeni i wyjaśniła, że nie miała niczego złego na myśli publikując filmik.

Następnie Maja Staśko opublikowała wezwanie przedsądowe, które otrzymała od pełnomocnika trenerki. Anna Lewandowska domagała się usunięcia wpisów oraz anonimowych komentarzy pod nimi, a także zaniechania naruszeń swoich dóbr osobistych. W przeciwnym razie zapowiadała wystąpienie na drogę sądową, gdzie dodatkowo będzie domagać się wpłaty kwoty 50.000 zł. na cel społeczny.

Koniec końców obie panie się porozumiały, pozwu nie będzie i nie dowiemy się jaki finał miałaby ta sprawa, gdyby jednak do sądu trafiła.

No i tu pojawia się pytanie, które klienci i znajomi zadali mi kilkanaście razy.. Co ja sądzę? Jak to jest?

Czy Maja Staśko naruszyła dobra osobiste Anny Lewandowskiej?Anna Lewandowska

Spieszę więc z odpowiedzią. Trochę późno, ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale:)

W mojej ocenie nie ma tu mowy o żadnym naruszeniu! Absolutnie! Dlaczego? Z prostej przyczyny. Anna Lewandowska jako osoba publiczna opublikowała filmik, który ze względu na jego treść, mógł być odebrany różnie. Sama miałam wątpliwości co autorka miała na myśli, chociaż osobiście sądzę, że jej intencje nie były złe. Anna Lewandowska nie jest osobą, która rzuca kontrowersyjny temat i patrzy jaką burzę wywoła. Wręcz przeciwnie, odbieram ją jako osobę pozytywną, uśmiechniętą i zwyczajnie sympatyczną. Tutaj może nie do końca przemyślała i przewidziała konsekwencje takiej publikacji albo może doradcy wizerunkowi zawiedli? Trudno powiedzieć.

W każdym razie taka osoba musi liczyć się z krytyką, niestety. A ta krytyka może być ostra, nawet agresywna. Dopóki jednak mamy gwarantowaną konstytucyjnie wolność słowa, nie stanowi naruszenia. Mówi się, że osoby publiczne muszą mieć “grubszą skórę“, a więc zachować większą tolerancję wobec wypowiedzi, które ich dotyczą. Traktowanie wypowiedzi Mai Staśko jako naruszającej dobra osobiste należałoby odczytywać w tym przypadku jako ograniczenie swobody publicznej wypowiedzi. Maja Staśko nie ubliżyła Annie Lewandowskiej, nie używała wulgaryzmów, nie stosowała obraźliwych sformułowań, nie podawała informacji nieprawdziwych. Napisała co myśli o opublikowanym filmiku, co oczywiście mogło nie spodobać się trenerce. Nie każda jednak wypowiedź, która nam się nie podoba, czy przedstawia w złym świetle, stanowi automatycznie o naruszeniu dobrego imienia.

Gdyby Maja Staśko napisała na przykład tak:Rozmawiałam z Anną Lewandowską i powiedziała mi, że brzydzi się otyłością, osobami grubymi, nie szanuje ich, sama dobiera sobie współpracowników wyłącznie szczupłych, bo na grubych nie może patrzeć“, sytuacja byłaby już inna. Trenerce byłyby przypisane wypowiedzi, które podane do publicznej wiadomości mogłyby godzić w jej dobre imię. Ponadto zapewne byłyby odebrane jako prawdziwe. Opinia publiczna kocha przecież afery, prawda? Taka sytuacja nie miała jednak miejsca, a więc i naruszenia (w mojej ocenie) tutaj nie ma.

A gdyby tak Anna Lewandowska złożyła jednak pozew?

Uważam, że takie powództwo byłoby w całości oddalone. Nawet jednak gdyby hipotetycznie przyjąć, że sąd przychyliłby się do stanowiska trenerki, sądzę że jedynymi środkami ochrony, które sąd by ewentualnie zastosował, byłoby usunięcie wpisów. Kwotę 50.000 zł tytułem wpłaty na cel społeczny oceniam jako wygórowaną i nieadekwatną. W sprawach o ochronę dóbr osobistych w pierwszej kolejności sąd stosuje niemajątkowe środki ochrony dóbr osobistych. Owszem, sąd może zasądzić też zadośćuczynienie czy zobowiązać do wpłaty określonej kwoty na cel społeczny, ale zależy to po pierwsze od uznania sądu, a po drugie zdarza się jedynie w przypadkach poważnych i rażących naruszeń, gdzie zastosowanie środków niemajątkowych jest niewystarczające do przywrócenia dobrego imienia poszkodowanego.

To tyle na dziś. Życzę wszystkim zdrowia w tych trudnych czasach.

Tak się rozpisałam o tych sylwetkach, że chyba wrócę do mojego treningu pt. “Szpagat w 30 lat” 🙂

Do usłyszenia!

*********

Pozew o zniesławienie

Czy zadośćuczynienie jest karą dla sprawcy naruszenia?

Zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Pozew o zniesławienie – wzór

Agnieszka Wernik28 kwietnia 2020Komentarze (0)

pozew o zniesławienie - wzórWielu osobom wydaje się, że praca adwokata polega na wypełnianiu wzorków. Bo przecież taki adwokat powinien mieć wzór na wszystko. Pozew rozwodowy? Proszę bardzo, wyciągam formularz i zmieniam tylko imiona, nazwiska, dane i gotowe! Wysyłam pozew do sądu, a sama siadam w wygodnym fotelu i popijam kawę.

Niestety, wcale to tak nie wygląda 🙂 Każda sprawa jest inna, każda wymaga indywidualnego podejścia, w każdej zachodzą różne okoliczności, których nie można pominąć, jeśli chce się przygotować pozew rzetelnie. Tak samo jest z pozwem o zniesławienie, czy mówiąc inaczej pozwem o ochronę dóbr osobistych.

Kiedy więc spotykałam się z pytaniami – czy ma Pani wzorek takiego pozwu, otwierałam szeroko oczy i pytałam, ale jak to?

Ostatnio jednak przejrzałam Internet pod kątem takich właśnie wzorów. Zdziwiłam się, bo faktycznie, wzorów pozwu o zniesławienie jak na lekarstwo! A mówią, że w Internecie jest wszystko:)

Pozew o zniesławienie – wzór

Przygotowałam więc wzór pozwu o zniesławienie, który od dziś znajdziecie na stronie w formie bezpłatnego ebooka. Oprócz wzoru pozwu znajdziecie tam również krótkie omówienie poszczególnych elementów pozwu, w tym kwestii właściwości, przedawnienia, wysokości żądanego zadośćuczynienia i wiele innych.

Zapraszam więc do pobierania ebooka TUTAJ, albo klikając w jego okładkę po lewej stronie.

I nie chodzi w tym o to, by taki wzór wydrukować, zmienić dane i złożyć w sądzie. Nie, nie… Możesz posiłkować się wzorem przy formułowaniu własnego pozwu w Twojej konkretnej sprawie. Może z jakiegoś powodu postanowiłeś działać na własną rękę bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika? A może Cię po prostu na niego nie stać.

Tak, czy inaczej, zapraszam!

 

*****

Pozew o zniesławienie

Właściwość sądu w sprawach o ochronę dóbr osobistych

Zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Koronawirus to słowo odmieniane dzisiaj przez wszystkie przypadki. Media codziennie informują o nowych osobach zakażonych.  Sytuacja jest dynamiczna, a wiele osób podlega przymusowej hospitalizacji czy obowiązkowej kwarantannie w przypadku zakażenia, podejrzenia zakażenia, czy narażenia na zakażenie.

Specustawa a przymusowa hospitalizacja i kwarantanna:

Zgodnie z tzw. specustawą koronawirusową “w celu zapobiegania szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych, osoby chore na chorobę zakaźną albo osoby podejrzane o zachorowanie na chorobę zakaźną mogą podlegać obowiązkowej hospitalizacji.

Natomiast “osoby zdrowe, które pozostawały w styczności z osobami chorymi na choroby zakaźne podlegają obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, jeżeli tak postanowią organy inspekcji sanitarnej przez okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od ostatniego dnia styczności.”

Obowiązkowa kwarantanna lub nadzór epidemiologiczny, mogą być stosowane wobec tej samej osoby więcej niż raz, do czasu stwierdzenia braku zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego.

Koronawirus a pozbawienie wolności w formie przymusowej hospitalizacji czy kwarantanny

koronawirus

Mało kto zastanawia się jednak nad tym, że zarówno przymusowa hospitalizacja, jak i kwarantanna, to formy pozbawienia człowieka wolności. Obie mogą być bowiem stosowane mimo braku zgody jednostki. Podobnie, obie te formy wiążą się z naruszeniem podstawowego dobra osobistego jednostki, jakim jest jej wolność. 

Kwarantanna w przypadku koronawirusa to nic innego jak swoisty areszt domowy. Przymusowa hospitalizacja to z kolei izolowanie jednostki w miejscu odosobnienia.

Nie twierdzę, że wprowadzone rozwiązania w związku z pandemią koronawirusa są niewłaściwe. Pytanie raczej sprowadza się do tego, czy rozwiązania te są przemyślane i zgodne m.in. z Europejską Konwencją Praw Człowieka. Mam tu na myśli w szczególności możliwość odwołania od decyzji o przymusowej hospitalizacji czy kwarantannie do sądu. A może rozwiązania te wprowadzono nazbyt pospiesznie?

Odwołanie do sądu?

Warto by bowiem było, gdyby osoba zmuszona poddać się decyzjom w zakresie hospitalizacji czy kwarantanny, miała zapewnione pewne gwarancje. Gwarancje te winny umożliwiać jej kontrolę wszelkich zastosowanych form pozbawienia wolności przez bezstronny i niezawisły sąd.

Każdy pozbawiony wolności, czy to w wyniku zastosowania tymczasowego aresztowania, czy właśnie przymusowej hospitalizacji czy kwarantanny winien móc odwołać się do sądu. Rolą sądu zaś jest kontrola celowości, legalności i prawidłowości pozbawienia jednostki wolności. A co za tym idzie, zarządzenia zwolnienia w przypadku, gdy pozbawienie wolności nie było zgodne z prawem. Ponadto kontrola sądu w zakresie decyzji o pozbawieniu wolności (bez względu na formę  pozbawienia wolności) winna być kontrolą bezzwłoczną.

Tymczasem o przymusowej hospitalizacji czy kwarantannie decyduje powiatowy inspektor sanitarny. Oczywiście od jego decyzji można się odwołać do organu wyższego stopnia, a następnie do sądu administracyjnego.

Pytanie tylko, czy sąd administracyjny jest uprawniony do badania prawidłowości pozbawienia wolności. Moim zdaniem nie. Nadto, czy kontrola ta jest bezzwłoczna? To pytanie raczej retoryczne. Oczywiście, nie jest. Co więc w sytuacji gdy decyzję o przymusowej hospitalizacji/kwarantannie wydał niewłaściwy organ? Albo kwarantanna jest bezzasadnie przedłużana? Może objęty kwarantanną w ogóle nie miał styczności z osobą chorą?

Koronawirus a zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych

Za chwilę może się więc okazać, że dobra osobiste (wolność, prywatność) szeregu osób w związku z pozbawieniem wolności w wyniku przymusowej hospitalizacji czy kwarantanny, zostały naruszone. Tym samym będą uprawnione do wystąpienia z powództwem o zadośćuczynienie czy odszkodowanie za naruszenie tychże dóbr.

O tym jak rozkłada się ciężar dowodu w sprawach o ochronę dóbr osobistych pisałam tutaj. Oprócz roszczeń majątkowych osoba poszkodowana uprawniona jest do  wystąpienia z roszczeniami niemajątkowymi, w tym o zaniechanie dalszych naruszeń, a więc np. przedłużania kwarantanny.

*****

Jeżeli zainteresował Cię artykuł, zapraszam do zapoznania się z poniższymi pozycjami:

Właściwość sądu w sprawach o ochronę dóbr osobistych

Im większa krzywda, tym większe zadośćuczynienie

Zadośćuczynienie za ujawnienie informacji intymnych

Pozew o zniesławienie

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Znaczna część spraw jakie prowadzę, dotyczy naruszenia dóbr osobistych w Internecie. Sprawy te związane są z publikowaniem określonych treści, które godzą w dobra osobiste w postaci dobrego imienia, godności osobistej. Część z nich dotyczy też nieuprawnionego wykorzystania wizerunku określonych osób. Są to też sprawy dotyczące naruszenia dóbr osobistych w reportażu, programie telewizyjnym, audycji radiowej, w serwisie youtube itp. W związku ze specyfiką tego typu postępowań, często dostaję pytania od Klientów, sprowadzające się do tego, czy zrzut ekranu może być dowodem w sądzie?

Czy zrzut ekranu może być dowodem w sądzie?zrzut ekranu

Czy sąd nie zakwestionuje takiego dowodu? Może należy pójść do notariusza aby sporządzić notarialny protokół otwarcia strony internetowej? A wydruk strony wystarczy?

Oczywiście, można iść do notariusza. Tego typu dowody mogą być bowiem z łatwością modyfikowane. Jeśli nie chcemy narażać się więc na sytuację, gdy druga strona podważy, że nasz wydruk jest (czy był) zgodny z rzeczywistym stanem rzeczy, sporządźmy protokół notarialny.

Warto jednak pamiętać, że art 308 k.p.c. pozwala na nadanie mocy dowodowej wydrukom zrzutów ekranowych. Tak też wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie za sygn. I ACa 2111/15:

Wydruki komputerowe mogą stanowić dowód w postępowaniu cywilnym, stanowią bowiem “inny środek dowodowy”, o którym mowa w art. 308 k.p.c. i art. 309 k.p.c. Jakkolwiek nie można przyjąć, że oświadczenie zawarte w wydruku komputerowym jest zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, to należy przyjąć, że przedmiotowy środek dowodowy świadczy o istnieniu zapisu komputerowego określonej treści w chwili dokonywania wydruku. Okoliczność, że tego typu dowody mogą być z łatwością modyfikowane, nie pozbawia ich mocy dowodowej. W realiach rozpoznawanej sprawy nie było podstaw do zakwestionowania mocy dowodowej zrzutów ekranowych.

Podsumowując, moc dowodową takich wydruków ocenia zawsze Sąd i o ile treść wydrukowanych zrzutów nie budzi wątpliwości składu orzekającego, zostaną one potraktowane jak dowód w sprawie.

Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości w tym zakresie.

******

Korzystając z okazji, dwa słowa w kwestiach organizacyjnych.

Moi Drodzy, w tym trudnym dla wszystkich okresie kwarantanny, Kancelaria jest czynna, przy czym preferuję kontakt mailowy i telefoniczny. Spotkania face to face są zawieszone w tym tygodniu i zapewne w przyszłym. W rozmowach telefonicznych może nam wprawdzie przeszkadzać rozhisteryzowana trzylatka, która przeżywa dramat życiowy, bowiem soczek został nalany do złego kubeczka, ale damy radę.

Wszyscy damy radę, prawda?

Życzę Wam dużo zdrowia.

******

Pozew o zniesławienie

Zadośćuczynienie za. naruszenie dóbr osobistych

Przeprosiny czy kpiny?

Prywatny akt oskarżenia

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl