Agnieszka Wernik

adwokat

Jestem adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Reprezentuję w postępowaniach karnych osoby zniesławione i znieważone. Specjalizuję się również w sprawach z zakresu prawa cywilnego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw o ochronę dóbr osobistych, w tym dobrego imienia. Pomagam osobom poszkodowanym uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie w postępowaniach cywilnych związanych ze szkodą na osobie m.in. z tytułu naruszenia dóbr osobistych, wypadków komunikacyjnych i błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Temat wysokości zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych osób znanych, czy jak kto woli celebrytów, poruszany był na blogu już kilkukrotnie.

Dziś jednak krótko odnośnie samej wysokości zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych takich osób. Nie jest tajemnicą, że pewne portale plotkarskie z naruszania prawa do prywatności, czy wręcz intymności celebrytów, uczyniły sobie sposób na życie.

Mało tego, corocznie wydawcy takich portali zakładają w budżetach rezerwę na odszkodowania i zadośćuczynienia, a także koszty sądowe, których wypłatę nakaże sąd w procesach o ochronę dóbr osobistych. Chociaż są to kwoty sięgające kilkuset tysięcy złotych, nie są to wcale sumy znaczne, biorąc pod uwagę roczne przychody takich firm. Te bowiem sięgają milionów złotych.

Im publikacja bardziej wkracza w chronioną sferę prywatności celebryty, tym lepiej. Zwiększa to bowiem zainteresowanie, “klikalność”, nakład, a tym samym dochody.

I tutaj dochodzimy do sedna problemu.

Wysokość zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych osób znanych

Skoro nagminne wkraczanie w sferę prywatności i intymności osoby znanej przynosi wydawcy wymierne korzyści, to czy taki fakt winien mieć znaczenie przy miarkowaniu wysokości zadośćuczynienia na rzecz ofiary naruszenia?zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych celebrytów

Jak najbardziej!

W przypadku spraw celebrytów przeciwko mediom, zasądzone zadośćuczynienie powinno mieć bowiem nie tylko charakter kompensacyjny, ale także prewencyjny. Zasądzanie zadośćuczynień w niewielkich wysokościach powoduje bowiem sytuację, gdy media zaczynają traktować naruszanie dóbr celebrytów jako rodzaj kosztów prowadzonej działalności.

Tym samym zadośćuczynienia zasądzane w procesach o ochronę dóbr osobistych osób znanych, nie mogą, przynajmniej w mojej ocenie, stanowić sumy jedynie symbolicznej. Wręcz przeciwnie, powinny być zasądzane w takiej wysokości, która stanowi rzeczywistą wielkość kalkulacyjną w działalności wydawcy. W przeciwnym wypadku realizacja funkcji prewencyjnej stanie się iluzoryczna, a w szczególności nie wywoła efektu tamującego. Zachęci jedynie do dalszego dokonywania naruszeń dóbr osobistych w przyszłości. W żadnym zaś razie nie zapobiegnie patologiom, których ostatnio nie brakuje.

Co równie istotne, zadośćuczynienie ma również dawać satysfakcję ofierze naruszenia. Aby zaś taką satysfakcję mogło przynosić, powinno być odczuwalne dla naruszyciela.

Wprawdzie do Ameryki i do kwot sięgających milionów dolarów zasądzanych w takich procesach nam daleko, to jednak polskie sądy coraz śmielej i chętniej zasądzają kwoty zadośćuczynienia w znacznych wysokościach.

I tego sobie i Państwu życzę w Nowym Roku 🙂

****

Prawo do prywatności w publikacjach prasowych

Wysokość zadośćuczynienia za ujawnienie informacji intymnych

Pozew o zniesławienie

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Sprostowanie prasowe

Agnieszka Wernik09 października 2019Komentarze (0)

Prasa jest obowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Tak głosi przepis. Rzeczywistość jest jednak często zupełnie inna. Co rusz pojawiają się czy to w prasie internetowej, czy to w prasie papierowej, informacje nieprawdziwe lub co najmniej nieścisłe, uderzające w dobra osobiste osób, których dotyczą. Tymczasem jednostka jest niewątpliwie stroną słabszą w sporze z prasą. Dlatego też przyznano jej oręż jakim jest sprostowanie prasowe. A najprościej rzecz ujmując, prawo do zajęcia własnego stanowiska.

Mimo, iż na pierwszy rzut oka instytucja ta wydaje się prosta i przyjemna, osoba nieznająca specyfiki przepisów dotyczących sprostowania prasowego i działająca bez profesjonalnego pełnomocnika, może napotkać liczne trudności w skutecznym dochodzeniu swych praw. Wniosek o sprostowanie spełnić musi bowiem szereg wymogów formalnych.

Sprostowanie prasowe – warunki zastosowania:sprostowanie prasowe

Przede wszystkim sprostowanie możemy uzyskać tylko wtedy, gdy materiał prasowy zawiera informacje nieprawdziwe lub informacje nieścisłe. Chodzi więc o informacje co do faktów, a więc takich zdarzeń, które dają się zweryfikować pod kątem prawdy lub fałszu. Jeżeli więc materiał prasowy zawiera jedynie oceny czy opinie, które godzą w cześć zainteresowanego, nie będzie tu możliwe zastosowanie instytucji sprostowania prasowego.

Nie oznacza to oczywiście, że w takim przypadku masz związane ręce. Nie zapominajmy bowiem, że zawsze można domagać się ochrony na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych. Możliwe jest też kumulatywne stosowanie tych rozwiązań (sprostowania i ochrony dóbr osobistych), a wybór w tym przypadku zależy tylko i wyłącznie od osoby zainteresowanej.

Termin:

To bardzo ważna informacja! Termin na złożenie wniosku o sprostowanie wynosi tylko 21 dni! Początek biegu terminu to moment ukazania się materiału prasowego. Aby dochować terminu należy złożyć wniosek o sprostowanie w siedzibie odpowiedniej redakcji lub nadać w placówce pocztowej operatora pocztowego. Odradzam wysyłanie wniosku mailem 🙂 Co się stanie, jeśli złożysz wniosek po upływie terminu? Redaktor naczelny odmówi publikacji sprostowania. Terminy w prawie rzecz święta, niestety.

Tekst sprostowania:

Chcąc uzyskać sprostowanie zapomnij o rozwlekłych wywodach. Sprostowanie musi być rzeczowe i odnosić się do faktów.  Niezbyt to zrozumiałe? Sąd Apelacyjny w Warszawie uściślił, iż “Rzeczowość sprostowania oznacza zwięzłość, konkretność i dotknięcie sedna zagadnienia a także jasne wytknięcie autorowi materiału prasowego błędów faktycznych lub nieścisłości.”

Ponadto:

  1. tekst sprostowania nie może przekroczyć dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy,
  2. sprostowanie zawierać musi oznaczenie wnioskodawcy, podpis oraz wskazanie adresu korespondencyjnego (przy czym adres może być zastrzeżony tylko do wiadomości redakcji)
  3. sporządzone musi być językiem odpowiednim (bez wulgaryzmów, gróźb itp.)

Oczywiście zainteresowany nie ma obowiązku osobistego złożenia wniosku. Wniosek o sprostowanie możesz złożyć przez pełnomocnika.

Do kogo skierować wniosek o sprostowanie prasowe?

Wniosek kierujemy tylko i wyłącznie do redaktora naczelnego dziennika lub czasopisma. Nie do wydawcy, autora materiału prasowego, czy redaktora danego działu.

Koszty:

Wnioskodawca w żaden sposób nie może być obciążony kosztami publikacji sprostowania. Redaktor naczelny obowiązany jest opublikować sprostowanie bezpłatnie.

Kto może żądać sprostowania?

Wniosek o sprostowanie może złożyć każdy zainteresowany. Może to być osoba fizyczna, osoba prawna (np. spółka), czy jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej. Oczywiście zwykle osobą zainteresowaną  będzie ten podmiot, którego dotyczy materiał prasowy.

Co jeśli redaktor naczelny odmówi sprostowania?

Jeżeli z jakiegoś powodu redaktor naczelny odmówi sprostowania, możesz wytoczyć powództwo o opublikowanie sprostowania. Pamiętaj jednak o terminie, który wynosi rok od dnia opublikowania materiału prasowego. 

Powodzenia! W razie pytań czy wątpliwości, zapraszam do kontaktu.

*****

Im większa krzywda, tym większe zadośćuczynienie

Prawdziwość twierdzeń w procesie o ochronę dóbr osobistych

Przeprosiny czy kpiny?

Pozew o zniesławienie

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Szybki wpis w biegu, ale jakże ciekawy! Otóż miałam wielką przyjemność być gościem podcastu Rafała Chmielewskiego, twórcy web.lex i autora książki Pamiętnik Adwokata.

Rozmawialiśmy o pracy adwokata, o tym czy warto się specjalizować, o promocji kancelarii, zaletach pracy na własny rachunek, o tym czego Jaś nie rozumiał  i o… kotlecie schabowym 🙂

Zachęcam do posłuchania (od minuty 8.40) poniżej i nie zapominajcie, że to już piątek 🙂

Rozmowę znajdziesz również o tu.

Pozdrawiam!

*****

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Nie ma dnia, by media nie donosiły o kolejnym wypadku samochodowym, w którym ktoś poniósł śmierć. Szczególnie dramatyczne są doniesienia o śmierci dzieci czy osób bardzo młodych. Trudno oswoić się ze śmiercią osoby najbliższej, nawet jeśli wynika ona z wieku czy choroby. Tym trudniej przyjąć do wiadomości fakt, że osoba nam najbliższa zginęła tragicznie w kwiecie wieku w wyniku niezachowania przez kogoś ostrożności, jazdy pod wpływem alkoholu, nadmiernej prędkości niedostosowanej do warunków panujących na jezdni etc. Nic dziwnego, że sprawy o zadośćuczynienie za śmierć osoby najbliższej nacechowane są silnymi emocjami.

śmierć osoby najbliższejZwykle dotyczą  śmierci dziecka, męża/żony, rodzica czy rodzeństwa. Emocje i szok jakie towarzyszą takim wydarzeniom są zwykle tak silne, że Klienci czują się zupełnie bezradni, nie wiedząc gdzie i do kogo się zwrócić o pomoc. Ich traumę pogłębia dodatkowo fakt, że często spotykają się z nieprzychylnym stanowiskiem ubezpieczyciela, który albo odmawia wypłaty zadośćuczynienia albo wypłaca je w zaniżonej kwocie. Sprawy takie są trudne nie tylko dla osoby poszkodowanej, ale także dla pełnomocnika i nie chodzi tu o trudność merytoryczną. Prowadzenie takiej sprawy wymaga niezwykłej delikatności i wrażliwości oraz otoczenia Klienta opieką.

Zadośćuczynienie za śmierć osoby najbliższej

Warto jednak wiedzieć, iż sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia. Może też zwiększyć kwotę zadośćuczynienia już wypłaconą przez ubezpieczyciela.

Zadośćuczynienie nie jest odszkodowaniem, choć wiele osób używa tych pojęć zamiennie. Zadośćuczynienie stanowi  kompensatę za krzywdę, a więc uczucie bólu, żalu, osamotnienia po śmierci osoby najbliższej. Ma ono łagodzić cierpienie wywołane śmiercią i pomóc w dostosowaniu się do nowej sytuacji.

Wysokość zadośćuczynienia

Jak się zapewne domyślasz, ciężko wycenić kwotę zadośćuczynienia, bo jak wycenić cierpienie?. Nie pomaga nam też w tym ustawa, wskazując jedynie, że kwota ta ma być “odpowiednia”. Przyjmuje się, że kwotę tę należy szacować z uwzględnieniem wszystkich okoliczności danej sprawy. Oznacza to tyle, że każdy stan faktyczny należy badać indywidualnie. Zasądzenie przez sąd kwoty X w jednej sprawie,  wcale nie musi oznaczać, że i w innej, nawet podobnej sprawie, identyczna kwota zostanie zasądzona.

Wysokość zadośćuczynienia zależy bowiem od wielu czynników. Najistotniejszym z nich jest rozmiar krzywdy. Nie jest tajemnicą, że śmierć osoby najbliższej każdy może przeżywać inaczej, w zależności m.in. od rodzaju i intensywności więzi emocjonalnej jaka łączyła go ze zmarłym.

W literaturze i orzecznictwie przyjmuje się, że na rozmiar krzywdy mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, wiek pokrzywdzonego i jego zdolność do zaakceptowania nowej rzeczywistości i umiejętność odnalezienia się w niej.

Odnośnie wysokości zadośćuczynienia, obserwuje się tendencję rosnącą. Jeszcze niedawno kwoty te oscylowały w granicach 100 tys. zł. Obecnie kwoty te bywają wyższe, w zależności oczywiście od okoliczności konkretnej sprawy  i sięgają nawet 200 tys zł. 

Przyznana kwota musi przedstawiać realną, ekonomicznie odczuwalną wartość, obejmować cierpienia doznane i przyszłe, nie może mieć charakteru symbolicznego.

Co ważne, krzywda musi być rzeczywista i nie można jej domniemywać. Jeśli krzywda wystąpiła, ale jej rozmiar jest znikomy, może to przemawiać za odmową zasądzenia zadośćuczynienia. Warto wiedzieć, że to powód winien wykazać powstałą krzywdę i jej rozmiar, co wymaga przeprowadzenia czynności dowodowych.

Kto może dochodzić zadośćuczynienia?

Przepisy mówią o osobie najbliższej, przy czym nie definiują kim ta osoba najbliższa jest. Kwestię tę pozostawia się więc każdorazowo do decyzji sądu. Przyjmuje się jednak, że osobą najbliższą może być nie tylko krewny w linii prostej. Liczą się bowiem faktyczne relacje, a nie sam fakt bliskiego pokrewieństwa. Dochodzić zadośćuczynienia może więc konkubent, pasierb, macocha, czy osoba wychowana w rodzinie zastępczej, jeśli ich więzi ze zmarłym były pozytywne i silne, a ich zerwanie doprowadziło do poczucia żalu i osamotnienia. Orientacja seksualna osób żyjących w konkubinacie nie powinna mieć przy tym znaczenia.

Jeśli więc o zadośćuczynienie występuje bliski krewny, który jednak ze zmarłym utrzymywał sporadyczne relacje ograniczające się np. do wspólnego celebrowania świąt raz na kilka lat, nie powinien liczyć na wyrok zasądzający. Dalszy krewny, który utrzymywał ze zmarłym intensywny kontakt i się nim interesował, będzie miał w tej sytuacji większe szanse na pozytywne zakończenie sprawy.

Podsumowując, każdy przypadek należy badać indywidualnie, a kwestia wyceny wysokości zadośćuczynienia zależy od wielu czynników, które muszą być oceniane łącznie. Prawnik z doświadczeniem zawodowym w tej materii jest jednak w stanie określić kwotę zadośćuczynienia, która winna być wypłacona poszkodowanemu.

*****

Zobacz także:

Im większa krzywda tym większe zadośćuczynienie

Właściwość sądu w sprawach o ochronę dóbr osobistych

Pozew o zniesławienie

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

Hejt wobec sędziów

Agnieszka Wernik22 sierpnia 20192 komentarze

W tym kraju dzieją się rzeczy zupełnie nieprawdopodobne. Rzeczy wobec których nie można przejść obojętnie. Otóż jak wynika z doniesień medialnych wysocy urzędnicy państwowi zlecali hejterce prowadzenie akcji mającej na celu dyskredytowanie sędziów przeciwnych reformom sądownictwa. Nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z brudną grą polityczną, czy wręcz z działaniami, które podważają podstawy demokratycznego państwa prawa.

Hejt wobec sędziów

hejt wobec sędziów

Dlaczego o tym piszę? Zwykle na blogu nie odnoszę się do żadnych kwestii związanych z polityką. W tym przypadku jednak mamy do czynienia z internetowym hejtem, a więc zjawiskiem, które dotyczy większości moich Klientów. Jak mało kto wiem więc czym jest hejt, z czym się wiąże, jak wpływa na życie osobiste i zawodowe ludzi, których dotknął. Hejt to nic innego jak działania mające na celu poniżenie, pognębienie drugiego człowieka, działania przejawiające wrogość, nienawiść, wymierzone w dobre imię, godność osobistą. Hejt nie jest opinią, którą każdy ma prawo wyrazić, jeśli nie zgadza się z naszym stanowiskiem. To działanie mające upodlić człowieka, zniszczyć jego dorobek, szacunek, a najlepiej sprawić żeby już nigdy nie śmiał publicznie głosić swoich poglądów.

I zapewniam Was, że hejter często osiąga oczekiwany skutek swoich działań. Dlaczego? Osobie hejtowanej mówimy “nie przejmuj się”, “żyj swoim życiem i nie zwracaj uwagi”. Otóż nie każdy ma na tyle silną psychikę, odporność, dystans i poczucie własnej wartości, by w jakimś stopniu ten hejt go jednak nie dotknął. Wielu moich Klientów musiało korzystać ze specjalistycznej pomocy medycznej w sytuacjach, gdy padali ofiarą hejtu. Dotyczy to zarówno osób znanych z pierwszych stron gazet, jak też zwykłego Kowalskiego.

Przekroczeniem wszelkich granic i działaniem nieetycznym jest zatem celowe zlecanie hejterce przez urzędników państwowych akcji dyskredytującej poszczególnych sędziów. Gdzie rzeczowa dyskusja, gdzie argumenty, gdzie dozwolona krytyka? Nie ma. Jest inicjowanie i wspieranie hejtu, zjawiska którym się osobiście brzydzę. Wstyd i absolutna kompromitacja.

*****

Jak ustalić dane osobowe anonimowego hejtera?

Przedawnienie karalności przestępstwa zniesławienia popełnionego w internecie

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl