Agnieszka Wernik

adwokat

Jestem adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Reprezentuję w postępowaniach karnych osoby zniesławione i znieważone. Specjalizuję się również w sprawach z zakresu prawa cywilnego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw o ochronę dóbr osobistych, w tym dobrego imienia. Pomagam osobom poszkodowanym uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie w postępowaniach cywilnych związanych ze szkodą na osobie m.in. z tytułu naruszenia dóbr osobistych, wypadków komunikacyjnych i błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Upał, toga i urlop

Agnieszka Wernik03 sierpnia 2018Komentarze (0)

togaSala bez klimatyzacji, dwugodzinne przesłuchanie świadków, wełniana toga i upał przekraczający 30 stopni. Koszmar. Tak zaczął mi się ten sierpniowy piątek, na szczęście ostatni przed urlopem.

Drodzy Czytelnicy, jako że wytrzymać w stolicy nijak się nie da, wyjeżdżam w nieco przyjemniejsze okoliczności przyrody. Do połowy sierpnia nie będę odpowiadać na maile ani odbierać telefonów z nieznanych mi numerów. Wybaczcie 🙂  Do końca dzisiejszego dnia postaram się za to odpowiedzieć na wszystkie otrzymane dotychczas wiadomości.

Swoją drogą, w taki upalny dzień jak dzisiaj zaczynam wierzyć w historie krążące wśród adwokatów m.in. o tym, jak to sędzia nałożyła pod togę jedynie bieliznę, o czym zapomniała. Po rozprawie zdjęła togę, jak to zwykła czynić…

Inna historia traktuje o tym, jak to pewien sędzia trzymał w trakcie rozprawy nogi w misce z zimną wodą. Zza togi nic nie było widać. W czasie przesłuchania zapomniał się i po sali zaczęło roznosić się głośne “chlup, chlup…”

Kolejna sprawa to toga, w której adwokat obowiązkowo występuje na rozprawie. Zwykle jest wełniana i o ile zimą sprawdza się doskonale, to latem… no właśnie. Można oczywiście zainwestować w tzw. “letnią” togę, wykonaną z jedwabiu. I ona jednak nie załatwia problemu, jeżeli na zewnątrz jest naprawdę gorąco.

Starsi adwokaci wspominają z rozrzewnieniem czasy, gdy sędzia wchodził na salę, sam zdejmował togę i pozwalał na to też pełnomocnikom. Zwyczaj ten jednak zanika. Osobiście się z nim nie spotkałam. Sąd to pewien teatr, który musi być odegrany. A teatr ten zakłada, że jego bohaterowie występują w togach. I chociaż czasami na ten teatr narzekamy, osobiście bardzo go lubię 🙂

Do usłyszenia!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Agnieszka Wernik Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Agnieszka Wernik z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem agnieszka.wernik@adwokatura.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: