Agnieszka Wernik

adwokat

Jestem adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Reprezentuję w postępowaniach karnych osoby zniesławione i znieważone. Specjalizuję się również w sprawach z zakresu prawa cywilnego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw o ochronę dóbr osobistych, w tym dobrego imienia. Pomagam osobom poszkodowanym uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie w postępowaniach cywilnych związanych ze szkodą na osobie m.in. z tytułu naruszenia dóbr osobistych, wypadków komunikacyjnych i błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Kiedy świadek kłamie w sądzie

Agnieszka Wernik17 lutego 2019Komentarze (0)

Czy świadek wie, co go czeka za składanie fałszywych zeznań? – pyta Sąd

Tak, wiem Wysoki Sądzie, obiecano mi samochód – odpowiada świadek

Branżowy żarcik, chociaż sprawa składania przez świadków fałszywych zeznań w sądzie jest poważna i mimo zagrożenia surową karą, staje się normą.

Do wpisu tego natchnęła mnie sytuacja która niedawno miała miejsce w sądzie. Świadek opisywał przebieg pewnego zdarzenia, istotnego w sprawie. Opisał zdarzenie pocąc się przy tym i rozglądając nerwowo po sali. Za chwilę na pytania dotyczące szczegółów sytuacji, w której rzekomo brał udział, opowiedział tę samą historię z istotnymi jednak zmianami. Na pytanie Sądu jak to w końcu było… po raz trzeci zmienił wersję wydarzeń, aby na końcu przyznać wreszcie z rozbrajającą szczerością, że zupełnie nie wie jaki przebieg miało zdarzenie… “Poddaję się” – oświadczył, ku zdumieniu wszystkich obecnych na sali.

świadek kłamieO tym jak niebezpieczne może być kłamstwo w sądzie, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Fałszywe zeznania mogą doprowadzić do skazania osoby niewinnej, dać alibi oszustowi, doprowadzić do odebrania władzy rodzicielskiej itp. W efekcie sala sądowa staje się miejscem bezwzględnej walki pomiędzy stronami z pominięciem wszelkich reguł, zamiast realizacji procesu sprawiedliwości.

Czy można coś na to poradzić?

Dużo zależy od sądu. Są sędziowie którzy swoją postawą, sposobem bycia, sposobem wyrażania się, budzą szacunek u przesłuchiwanego. Samo pouczenie świadka o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań wypowiedziane jest w taki sposób, że niesie ze sobą odpowiedni ładunek psychologiczny. Jeśli widać, że świadek kluczy, doświadczeni sędziowie potrafią przerwać przesłuchiwanemu i przypomnieć o grożącej odpowiedzialności karnej, czy wytknąć świadkowi nieścisłości. To zwykle działa i naprowadza świadka na właściwe tory.

Czasem jednak jest i tak, że pouczenie jak i samo przesłuchanie, przeprowadzane jest sztampowo, beznamiętnie, takim tonem, że świadek sam nie wie czy i o czym był pouczony.

Inna sprawa jeśli mamy do czynienia ze świadkiem – cwaniakiem, który nikogo i niczego się nie boi. Był już przesłuchiwany wielokrotnie przed sądem, kłamał nie raz i nie poniósł z tego tytułu żadnej odpowiedzialności, więc i teraz nie ma oporów przed składaniem fałszywych zeznań. Wtedy żadne pouczenia czy przyrzeczenia nie zadziałają, co nie oznacza wcale, że sąd uzna zeznania takiego świadka za wiarygodne.

Należy pamiętać, że sąd ustala stan faktyczny w każdej sprawie w oparciu o cały zebrany materiał dowodowy. Jeśli więc wiemy, że świadek X będzie zeznawał fałszywie, należy zatroszczyć się o to, aby w procesie znalazły się dowody przeciwne, podważające wiarygodność zeznań takiego delikwenta. Istotne jest też jego odpowiednie przesłuchanie, tak aby wyłapać ewentualne nieścisłości.

Nie zapominajmy przy tym, że czasem mniej znaczy więcej. Nie pytaj, bo dopytasz – mawiają czasami zawodowi pełnomocnicy i jest w tym dużo prawdy.

Odpowiedzialność karna za składanie fałszywych zeznań

świadek kłamieA skoro już mowa o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, to należy zdawać sobie sprawę z tego, że ten kto składa fałszywe zeznanie mające służyć za dowód w sprawie, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Ta surowa kara ma zapewniać wiarygodności ustaleń dokonywanych w postępowaniu, a co za tym idzie chronić trafność wydawanych orzeczeń. Warunkiem poniesienia odpowiedzialności na podstawie tego przepisu jest uprzedzenie zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania albo odebranie przyrzeczenia.

Nie ma znaczenia to, czy  fałszywe zeznanie miało wpływ na rozstrzygnięcie. Liczy się sam fakt.  Przestępstwo to może być popełnione zarówno przez działanie, jak i zaniechanie (“zatajenie prawdy”).

Przestępstwa tego nie mogą dopuścić się podejrzany czy oskarżony. Składają oni bowiem wyjaśnienia, a nie zeznania. Co za tym idzie, podmiotem przestępstwa są głównie świadkowie, chociaż mogą to być też biegli, rzeczoznawcy lub tłumacze, jeśli przedstawią oni fałszywą opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie mające służyć jako dowód w sprawie.

Biegli, tłumacze i rzeczoznawcy, którzy przedstawią sądowi fałszywą opinię lub tłumaczenie karani są dużo surowiej niż “zwykły” świadek. Ustawa przewiduje bowiem karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Statystyki

A jak to wygląda w praktyce? Odkąd w 2016 r. podwyższono wymiar kary za tego rodzaju czyny z 3 do 8 lat pozbawienia wolności, powoli rośnie liczba wyroków skazujących za składanie fałszywych zeznań mających służyć za dowód w postępowaniu.  Większa jest też niewątpliwie aktywność sędziów, którzy coraz częściej zawiadamiają prokuratura o podejrzeniu popełnienia tego rodzaju przestępstwa. Również prokuratorzy rzadziej takie sprawy umarzają.

Należy pamiętać, że skazanie za składanie fałszywych zeznań jest zawsze dużą dolegliwością. Dlaczego? Chociażby ze względu na fakt, że informacja o skazaniu zostanie wprowadzona do Krajowego Rejestru Karnego (KRK). Do KRK dostęp zaś ma dość szeroki krąg podmiotów, jak choćby organy państwa polskiego (zarówno centralne, jak i jednostek samorządu terytorialnego), a także sądy, prokuratorzy i Policja. Uprawnionymi do uzyskania informacji z Rejestru będą też pracodawcy, ale tylko w zakresie niezbędnym do zatrudnienia pracownika, co do którego z przepisów ustawy wynika wymóg niekaralności. 

Podsumowanie

W sądzie nie warto kłamać, gdyż konsekwencje takiego zachowania mogą skutecznie skomplikować nam życie. Czasami mam nieodparte wrażenie, że świadkowie zainspirowani prawniczymi serialami telewizyjnymi, przychodzą do sądu jak do teatru. Dramatyzują, opowiadają o sytuacjach w których nie uczestniczyli, mówią o czymś, o czym nie mają wiedzy, ale “tak im się wydaje”, obciążają zeznaniami raz jedną raz inną osobę.

Nie tędy droga. Fałszywe zeznania to ciężkie uchybienie powadze sądu i zamach na prawidłowość wyrokowania. Mijania się z prawdą w sądzie, nie wolno bagatelizować i prokuratura powinna w tych sprawach przejawiać odpowiednią aktywność, szczególnie w czasach, gdy spada szacunek dla wymiaru sprawiedliwości.

Ciekawa jestem, czy i Czytelnicy bloga spotkali się z przypadkami mijania się z prawdą w sądzie? Jakie to miało konsekwencje?

Do usłyszenia!

*****

Zobacz także:

Pozew o zniesławienie

Odpowiedzialność administratora strony za hejterskie komentarze

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 661 918 230e-mail: agnieszka.wernik@adwokatura.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Agnieszka Wernik Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Agnieszka Wernik z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem agnieszka.wernik@adwokatura.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: