Agnieszka Wernik

adwokat

Jestem adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Reprezentuję w postępowaniach karnych osoby zniesławione i znieważone. Specjalizuję się również w sprawach z zakresu prawa cywilnego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw o ochronę dóbr osobistych, w tym dobrego imienia. Pomagam osobom poszkodowanym uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie w postępowaniach cywilnych związanych ze szkodą na osobie m.in. z tytułu naruszenia dóbr osobistych, wypadków komunikacyjnych i błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Sklep

Sprawy o ochronę dóbr osobistych potrafią być bardzo medialne, szczególnie gdy ich głównymi bohaterami są osoby z pierwszych stron gazet. Nie sposób więc pominąć milczeniem sprawy o której huczą dziś portale internetowe – Katarzyna Zielińska wygrała ze stacją TVN sprawę o ochronę dóbr osobistych.

Wszystko zaczęło się od emisji programu „Na językach”. W tym to programie ukazał się filmik, na którym kobieta łudząco podobna do Katarzyny Zielińskiej, będąc w zaawansowanej ciąży, paliła papierosy. W materialne znalazło się wprawdzie stwierdzenie, że wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest przypadkowe, ale komunikat wyświetlany był tylko krótką chwilę.

Katarzyna Zielińska złożyła pozew przeciwko stacji TVN o ochronę dóbr osobistych, w którym domagała się przeprosin i zapłaty zadośćuczynienia. Podnosiła, że zostały naruszone jej dobra osobiste w postaci prawa do prywatności i dobrego imienia.

Katarzyna Zielińska wygrała ze stacją TVN

Sądy obu instancji przychyliły się do argumentacji aktorki. Powództwo zostało uwzględnione.

I słusznie! Po pierwsze aktorka nie informowała opinii publicznej o swojej ciąży, nie epatowała tą informacją, nie chwaliła się tym w mediach. To, że w stanie błogosławionym jest znana aktorka, nie oznacza automatycznej i odgórnej zgody na publiczne komentowanie jej odmiennego stanu. Żaden interes społeczny nie tłumaczy podania do wiadomości publicznej informacji o ciąży Katarzyny Zielińskiej – uznał Sąd.

Ciąża nie jest rzeczą publiczną, ale należy do sfery życia ściśle prywatnego. Nawet jeśli jest to ciąża znanej aktorki. Sugerowanie zaś, że Katarzyna Zielińska będąc w ciąży paliła papierosy, nie może być uznane za działanie inne niż bezprawne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i zasadami współżycia społecznego. Nie ulega też wątpliwości, że materiał godził w dobre imię aktorki. Nie każdy z widzów programu zrozumiał przecież, że filmik jest pastiszem i zawiera informacje nieprawdziwe.

Dziś mamy finał tej sprawy. TVN przeprosił Katarzynę Zielińską na antenie, jak też opublikował przeprosiny w serwisie Player w zakładce programu „Na językach”.

przeprosiny zielińska tvn

Tutaj znajduje się link do serwisu Player, do strony, na której opublikowano przeprosiny.

Czy forma i sposób publikacji przeprosin jest odpowiedni? Trudno powiedzieć, nie znamy bowiem żądań pozwu w tym zakresie.

*****

Zobacz też inny mój artykuł:

Przeprosiny czy kpiny

Niedziela, a w skrzynce pełno zapytań od Czytelników bloga odnośnie dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Pytanie które często się powtarza, dotyczy tego, kto musi udowodnić prawdziwość twierdzeń w procesie o ochronę dóbr osobistych. Dlatego też dziś na blogu krótka odpowiedź na to ważkie pytanie.

Odpowiedź tym istotniejsza, że niektórzy Czytelnicy wprost wyrażają obawę, czy w ogóle jest sens występować na drogę sądową w sprawie o ochronę dóbr osobistych, skoro udowodnienie, że wypowiedziane o nich twierdzenia były nieprawdziwe, będzie bardzo trudne.

Tłumaczyć najlepiej na przykładach.  Oto i on:

Załóżmy, że pan Piotr jest nauczycielem. Y narusza dobra osobiste p. Piotra w ten sposób, że publicznie podnosi, że p. Piotr w trakcie prowadzenia zajęć z dziećmi był pod wpływem alkoholu, odnosił się do uczniów słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, a ponadto uderzył jednego z uczniów, gdy ten zwrócił mu uwagę.

Twierdzenia te są nieprawdziwe, narażają p. Piotra na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu. Naruszają więc jego dobra osobiste w postaci choćby godności i dobrego imienia.

Pan Piotr składa więc pozew przeciwko Y o ochronę dóbr osobistych, w którym domaga się zobowiązania Y do zaprzestania naruszania jego dóbr osobistych, zapłaty zadośćuczynienia i złożenia przeprosin o konkretnej treści.

Kto musi udowodnić prawdziwość twierdzeń w procesie o ochronę dóbr osobistych? prawdziwość twierdzeń

Co w tej sytuacji należy do obowiązków pana Piotra? Przede wszystkim to, aby udowodnić przed sądem, że do naruszenia dóbr osobistych doszło, czyli że Y w konkretny sposób i w konkretnych okolicznościach wypowiadał się o panu Piotrze. Należy wykazać m.in., że padły słowa, jakoby p. Piotr był pijany, zwracał się wulgarnie do uczniów i jednego z nich uderzył.

Nie należy do pana Piotra obowiązek udowadniania, że twierdzenia Y były nieprawdziwe.

To Y musi udowodnić, że mówił prawdę. Nie chodzi tu o subiektywne odczucie Y, że było tak, jak publicznie głosił. Nie wystarczy więc, gdy Y stwierdzi, że według niego p. Piotr był pijany, czy uderzył dziecko. Okoliczności te należy udowodnić obiektywnie.

Z czego to wynika?

Ustawodawca wprowadza tzw. domniemanie bezprawności naruszenia dóbr osobistych. To na pozwanym ciąży obowiązek wykazania, że naruszenie którego się dopuścił, nie było bezprawne. Jeśli więc pozwany wypowiedział się o kimś w sposób naruszający dobre imię, a wypowiedź tę da się zweryfikować w kategoriach prawdy i fałszu, to na pozwanym ciąży ciężar udowodnienia, że mówił prawdę. Jeśli pozwany nie będzie potrafił tego udowodnić, poniesie z tego tytułu konsekwencje.

Ta sama zasada działa w postępowaniu karnym w sprawach o zniesławienie. To oskarżony o zniesławienie ma obowiązek udowodnić, że jego wypowiedzi były prawdziwe. Mówimy w tym przypadku, że ciężar dowodu przechodzi na oskarżonego. Szerzej pisałam o tym tutaj.

Podsumowanie

Występując na drogę sądową z pozwem o ochronę dóbr osobistych nie martw się, że będzie Ci trudno udowodnić, że wypowiedzi pod Twoim adresem były nieprawdziwe. To nie Ty musisz tę okoliczność wykazać.

Oczywiście nie każdą wypowiedź da się zakwalifikować jako prawdziwą czy nie. Są bowiem wypowiedzi ocenne, które nie dają się zweryfikować w kategoriach prawdy i fałszu. Również jednak i w tej sytuacji to na pozwanym będzie ciążył ciężar udowodnienia, że jego zachowanie nie było bezprawne.

Należy także zwrócić uwagę, że nie każde zachowanie polegające na wypowiadaniu o kimś rzeczy nieprawdziwych będzie od razu naruszeniem dóbr osobistych. Dodatkowo konieczne jest aby były to takie wypowiedzi, które mogą narazić daną osobę na szkodę w postaci utraty jej dobrej sławy, która jest niezbędna do właściwego funkcjonowania w danym środowisku lub do sprawowania danej funkcji.

Zawsze warto więc zasięgnąć porady profesjonalisty, który oceni czy dane zachowanie stanowi naruszenie dóbr osobistych i czy nie zachodzi żadna z przesłanek wyłączających bezprawność naruszenia.

nachalna windykacjaTo już dziesiąty telefon w ciągu tygodnia, piąte pisemne wezwanie w tym miesiącu, trzecia wizyta windykatora w przeciągu kilku dni… Denerwujesz się już na sam dźwięk telefonu, ze strachem patrzysz nawet na skrzynkę na listy. Firma windykacyjna nie daje Ci spokoju, mimo że tłumaczyłeś wielokrotnie, że nie uiścisz żądanej przez nich kwoty, bo roszczenie jest niezasadne. Ba, wysłałeś nawet pismo, w którym ustosunkowałeś się do otrzymanych wezwań, wskazałeś że żądanej kwoty nie zapłacisz, odesłałeś wierzyciela na drogę sądową. Nic to jednak nie dało, a Ty czujesz się po prostu bezsilny. Jak radzić sobie z nachalną windykacją?

Pamiętaj, że wierzyciel nie ma całkowitej swobody w doborze środków windykacji. Nadmierne działania mogą stanowić naruszenie Twoich dóbr osobistych, których ochrony możesz dochodzić na drodze postępowania cywilnego. Przysługują Ci w tej sytuacji konkretne roszczenia np. o zaprzestanie naruszania Twoich dóbr osobistych, o zadośćuczynienie.

Jak radzić sobie z nachalną windykacją – przykład 1

Pan Mariusz był członkiem zarządu pewnej spółki. Pracownicy firmy windykacyjnej skontaktowali się z nim, wzywając do zapłaty długu ciążącego rzekomo na spółce, którą kierował. Pan Mariusz odmówił zapłaty, wskazał, że roszczenie jest bezzasadne. Mimo to otrzymywał o różnych porach dnia wiadomości e–mail z różnych adresów z przypomnieniem o obowiązku zapłaty. Firma windykacyjna nawiązywała z nim też połączenia telefoniczne z różnych numerów, wysyłała wiadomości sms z wezwaniem do zapłaty i podaniem numeru konta. Grożono także sankcjami w postaci m.in. skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego, wpisania do Krajowego Rejestru Długów.

Pan Mariusz zdecydował się na wystąpienie na drogę sądową z pozwem o ochronę dóbr osobistych – prywatności, spokoju, wolności i miru domowego. Domagał się zadośćuczynienia w wysokości 10 tys. zł. i nakazania zaprzestania naruszania jego dóbr osobistych.

Sąd Okręgowy w Katowicach uwzględnił powództwo i zasądził od pozwanej spółki na rzecz pana Mariusza kwotę 10 tys. zł. zadośćuczynienia. Wskazał, że działanie pozwanej przypominało nękanie. Nie ma potrzeby przypominać kilka razy na dobę o obowiązku zapłaty – uznał Sąd. W ocenie sądu działania pracowników firmy windykacyjnej miały na celu wzbudzenie u pana Mariusza poczucia zagrożenia, niejako zmusić go do zapłaty.

Wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny.

Zadośćuczynienie

Sąd uznał, że kwota zadośćuczynienia w wysokości 10 tys. zł. jest adekwatna do stopnia naruszenia dóbr osobistych pana Mariusza.

Sąd I instancji prawidłowo bowiem uznał, że wysokość zadośćuczynienia, którego domagał się powód, była odpowiednia do stopnia, formy i intensywności, z jaką pozwana dopuściła się naruszenia. Po pierwsze, rodzaj naruszonego przez pozwaną dobra w postaci prawa do prywatności, jest jednym z dóbr zapewniających człowiekowi poczucie komfortu i swobody. Po drugie, działania pozwanej podejmowane wobec powoda – jako reprezentanta spółki – były nad wyraz uciążliwe, z jednej strony z uwagi na ich częstotliwość, a z drugiej na stosowane przez pozwaną środki, które miały oddziaływać na sferę komfortu psychicznego powoda i zmusić go do określonego działania (tu: zapłaty na rzecz kontrahentów pozwanej).

Firma windykacyjna nie może stosować praktyk, które przekraczają granice prawa i dobrych obyczajów, a nadto są nierzetelne.

Wyrok SA w Katowicach, I ACa 247/17

Jak radzić sobie z nachalną windykacją – przykład 2

Do Pani Magdaleny, która prowadziła działalność gospodarczą zadzwonił przedstawiciel handlowy i zaoferował stworzenie strony internetowej. Pani Magdalena wyraziła zainteresowanie ofertą, ale stwierdziła, że w tej chwili jej na taki wydatek nie stać i odezwie się jak jej firma się rozwinie.

Mimo to powódka dostała wiadomość e-mail z dokumentem „umowa abonencka”, regulaminem, a następnie gratulacje z powodu zawarcia umowy… Jak się zapewne domyślasz, w ślad za tymi dokumentami zaczęły przychodzić faktury za wykonaną usługę w postaci stworzenia strony www. Pani Magdalena odmówiła płatności. Kategorycznie wskazała, że żadnej usługi nie zamawiała, nie zawierała żadnej umowy. Złożyła reklamację, jednak nigdy nie otrzymała na nią odpowiedzi. W końcu wezwała spółkę do zaprzestania naruszenia jej dóbr osobistych.

Wówczas spółka sprzedała wierzytelność innej spółce, powiedzmy spółce XYZ. Ta z kolei spółka nękała kobietę dziesiątkami telefonów, smsów, maili. Pani Magdalena mocno to przeżyła, trafiła do psychologa, stwierdzono u niej zaburzenia lękowo – depresyjne.

W końcu pani Magdalena zdecydowała się wystąpić na drogę sądową z pozwem o ochronę jej dóbr osobistych – dobrego imienia, prawa do niezakłóconego spokoju, wolności od strachu, prawa do ochrony i rzetelnego przetwarzania jej danych osobowych.

Zadośćuczynienie

Domagała się  zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – cierpienia psychiczne i fizyczne związane z nachalną windykacją.

W dniu w którym dostawała telefony od pozwanych musiała odwoływać umówionych klientów, stres spowodował zgłoszenie się powódki do kardiologa. Ponadto jak wynika z opinii psychologicznej z dnia 19 sierpnia 2014 r. u powódki stwierdzono podwyższony poziom lęku oraz labilność emocjonalną, zaś odczuwany przez nią smutek, niepokój ma charakter permanentny i w znaczący sposób wpływa na pogorszenie jej życia. Przedłużający się okres stresu powoduje u niej zaburzenia w ogólnym funkcjonowaniu. Wskazano nadto, że trwanie powódki w takim stanie może doprowadzić do rozwoju szeregu zaburzeń emocjonalnych, tj. depresji, nerwic, syndromu stresu pourazowego.

Sąd uznał, że działania firm windykacyjnych naruszyły dobra osobiste pani Magdaleny. Dostawała po 2–3 wezwania na miesiąc, 6–7 razy w miesiącu kontaktowano się z nią telefonicznie,  2–5 razy na miesiąc dostawała sms-y. Każdy sms był poprzedzony telefonem i po nim również następował telefon. Wiadomości sms przychodziły niezależnie od pory dnia, od godz. 7:00 do nawet godz. 21:00 – zauważył Sąd.

Zasądzono zadośćuczynienie na rzecz Pani Magdaleny w łącznej wysokości 10 tys. zł. (4 tys. zł. od pierwszej spółki i 6 tys. zł. od drugiej)

Wyrok SA w Warszawie, sygn. akt. I ACa 2022/15.

Podsumowanie

Firmy windykacyjne powinny działać w granicach prawa, zgodnie z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Wymuszanie spłaty długu, co do którego dłużnik zgłosił zarzut przedawnienia, czy uznał żądanie za bezpodstawne, stanowi naruszenie dóbr osobistych, tj. prywatności, wolności czy miru domowego. Jeśli więc nie radzisz sobie z nachalną windykacją, pamiętaj, że w tej sytuacji nie jesteś bezsilny. Swoich praw możesz dochodzić na drodze sądowej.

Pamiętaj też, że jeśli wygrasz w sądzie, zostanie zasadzony na Twoją rzecz zwrot kosztów postępowania (kosztów które poniosłeś kierując sprawę do sądu), w tym zwrot kosztów ustanowienia adwokata.

*****

Zobacz także:

Pozew o zniesławienie

Jak sformułować żądanie pozwu o ochronę dóbr osobistych

Jak adwokat przemawiać powinien

Agnieszka Wernik04 czerwca 2018Komentarze (0)

Długi weekend odszedł w zapomnienie, a ja przy okazji urlopowego przeglądania literatury prawniczej, natknęłam się na prawdziwą perełkę. Rady XIX – wiecznego francuskiego pisarza, M. Halbranda, przytoczone przez adwokata dr M. Radwan – Rohrenschefa w „Wymowie prawniczej”  dotyczące tego, jak adwokat przemawiać powinien, tak mnie ujęły, że postanowiłam upublicznić je na blogu.

Dla jednych mogą one brzmieć groteskowo, inni powiedzą że rady te mają się nijak do dzisiejszych czasów, a inni – do których i ja się zaliczam –  powiedzą, że wciąż są aktualne.

Oto one:

Jak adwokat przemawiać powinienjak adwokat przemawiać powinien

  1. „Adwokat powinien posiadać okazałą postawę i dobre proporcje ciała tak, aby dobrze się reprezentował w oczach sędziów i publiczności na sali sądowej.
  2. Fizjonomia  adwokata powinna sprawiać wrażenie otwartej i szczerej, uprzejmej i dobrodusznej tak, aby była ona sama w sobie rekomendacją.
  3. Adwokat nie powinien swoją postawą sprawiać wrażenia zarozumialstwa, wręcz przeciwnie – skromny, pełen rezerwy wygląd powinien zapewnić mu przychylność i zainteresowanie sali.
  4. Adwokat nie powinien mieć w oczach i spojrzeniu wyrazu nieokrzesania i nieobycia.
  5. Postawa adwokata przed sądem powinna wyrażać szacunek i dostosowanie do sytuacji. Ubiór zaś nie powinien być ani zbyt wyszukany, ani też niedbały.
  6. W trakcie przemowy adwokat powinien powstrzymać się od wykonywania twarzą i ustami ruchów wykrzywiających mu twarz.
  7. Adwokat powinien unikać wybuchów piskliwego głosu.
  8. Powinien umieć regulować tonację głosu po to, by zachować odpowiedni dystans do tonów zbyt wysokich i zbyt niskich. Jego głos powinien być pełny, dźwięczny i posiadać właściwa skalę.
  9. W trakcie przemawiania powinien zwracać uwagę na poprawną wymowę.
  10. Powinien uważać, aby zbyt nie podnosić ani nie obniżać głosu.
  11. Musi zwracać uwagę na zachowanie stylu adekwatnego do przedmiotu wywodu. Musi też unikać śmieszności przy stosowaniu przesady i krasomówstwa w sprawach o małym znaczeniu.
  12. Powinien pilnować się przed wykonywaniem ruchów głową i nogami, które w danej sytuacji są nie na miejscu.
  13. Swe ruchy powinien dostosować do przemowy, unikając bezwładnej i pospolitej gestykulacji.

Zapytasz, ale jak to się ma do tematyki bloga? Wbrew pozorom ma bardzo wiele. Są bowiem sprawy takie, które sprzyjają wygłaszaniu przemówień, choćby krótkich, w toku rozprawy. Są też i sprawy które nie dają pola do popisu w tym zakresie, jak np. sprawy dotyczące rozliczeń.

Postępowania o ochronę dóbr osobistych zaliczają się do pierwszej z kategorii tych spraw i sztuka wymowy ma tu niebagatelne znaczenie.

Przeprosiny czy kpiny?

Agnieszka Wernik31 maja 2018Komentarze (0)

Rok trwania procesu dłużył się niemiłosiernie. W końcu jest jednak wyrok. Wydawca gazety musi Cię przeprosić za szkalujące Cię artykuły, które naruszały Twoje dobra osobiste. Cieszysz się, że w końcu doczekasz sprawiedliwości. Kupujesz gazetę, a tam owszem, przeprosiny są opublikowane, ale na szarym tle, szarą czcionką o rozmiarze takim, że w zasadzie tylko z lupą można je rozszyfrować. Dodatkowo  umieszczono je wśród krzykliwych reklam, które całkowicie odciągają uwagę przeciętnego czytelnika od treści przeprosin. Czujesz się przeproszony? Raczej nie. Masz wrażenie, że wydawca gazety po prostu z Ciebie zakpił, chociaż z drugiej strony wykonał przecież wyrok sądowy…

Jak takim sytuacjom zaradzić?

Przeprosiny – trudna sprawa

Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z tego, że przeprosiny mają za zadanie odwrócić skutki naruszenia Twoich dóbr osobistych i dać Ci pewną satysfakcję. Najczęściej chcemy aby przeprosiny zostały opublikowane w Internecie, radiu, prasie, czy telewizji, bo najczęściej do naruszenia dóbr osobistych dochodzi publicznie. Skoro zaś publicznie Cię obrażono, chcesz publicznych przeprosin. To zrozumiałe.

Pamiętaj jednak, że takie publiczne przeprosiny stanowią informację dla opinii publicznej o tym, że naruszyciel Twoich dóbr osobistych podał informacje nierzetelne, nieprawdziwe, po prostu niezgodne z prawem. To zaś godzi bezpośrednio w jego wiarygodność.

Zwykle więc będzie bronił się na wszelkie sposoby aby nawet w razie przegrania procesu o ochronę dóbr osobistych, opublikować przeprosiny tak, aby jak najmniej na tym ucierpieć. Przeprosić nie przepraszając. Zamieść sprawę pod dywan. Nadać przeprosinom prześmiewczą formę. Sprawić, że będą nieczytelne, niewidoczne albo wręcz dodatkowo Cię obrażać.

„Przepraszam Pana Kowalskiego za to, że jest zakłamany i obłudny.”

Nie chcesz takich przeprosin. Prawda?

Przeprosiny czy kpiny? Przeprosiny

Nie sprawdzaj więc jak bardzo Twój przeciwnik procesowy jest pomysłowy w przepraszaniu. Już w pozwie wskaż dokładny tekst przeprosin, określ gdzie i jak długo ma być publikowany. Nie zapomnij o podaniu wielkości i koloru czcionki, koloru tła, określenia czy przeprosiny mają być umieszczone w ramce, czy mają być poprzedzone nagłówkiem, na której stronie mają być wydrukowane czy umieszczone itp.

Zadbaj po prostu o to aby pole manewru zawęzić maksymalnie. Wyobraź sobie przeprosiny opublikowane jasną czcionką na białym tle. To chyba jednak nie to, o co Ci chodziło. Znane są też przypadki publikowania przeprosin tak rozstrzeloną czcionką, że rozczytanie tekstu było bardzo utrudnione. Choćby tutaj zwracano na to uwagę.

Brak określenia wielkości czcionki może zaś skutkować tym, że swoich przeprosin będziesz szukał z lupą.

Jeżeli żądasz opublikowania przeprosin w Internecie, warto dookreślić  gdzie ma się znajdować link do pełnego tekstu przeprosin, tak aby np. wydawca internetowego wydania gazety nie umieścił linku na samym dole ostatniej strony, gdzie nikt go nie zobaczy.

Wskaż jak długo przeprosiny mają być publikowane. Może warto doprecyzować aby oświadczenie było publikowane bez przerwy przez np. 7 dni, tak aby przeprosiny nie znikały zaraz po 6 rano i nie pojawiały się ponownie po 23:00.

Ważne też aby tekst przeprosin był po prostu widoczny, a nie umieszczony wśród reklam, ścieśniony pod logo firmy, ukryty na marginesie itp. itd.

Unikaj więc sytuacji, gdy osoba która naruszyła Twoje dobra osobiste wykona wprawdzie wyrok sądowy, przeprosi, ale tak, że poczujesz się jeszcze gorzej niż przed przeprosinami. Po prostu z Ciebie zakpi i dodatkowo spotęguje skutki naruszenia Twoich dóbr osobistych, zamiast je zniwelować.

Pomocna w tej sytuacji może okazać się konsultacja u profesjonalnego pełnomocnika, który zadba o to aby już w pozwie sprecyzować treść i formę przeprosin, czy innych Twoich żądań.

*****

Zobacz także:

Pozew o zniesławienie

Jak sformułować żądanie pozwu