Agnieszka Wernik

adwokat

Jestem adwokatem, członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Reprezentuję w postępowaniach karnych osoby zniesławione i znieważone. Specjalizuję się również w sprawach z zakresu prawa cywilnego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw o ochronę dóbr osobistych, w tym dobrego imienia. Pomagam osobom poszkodowanym uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie w postępowaniach cywilnych związanych ze szkodą na osobie m.in. z tytułu naruszenia dóbr osobistych, wypadków komunikacyjnych i błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Sklep

Dobra osobiste nie są wyłącznie domeną osób fizycznych, chociaż tak zwykło się sądzić. Jednym z najistotniejszych dóbr osobistych przynależnych osobom prawnym jest ich dobra sława, renoma czy reputacja. Naruszenie tychże dóbr osobistych może bowiem spowodować  utratę zaufania klientów, utratę wiarygodności, które to wartości są kluczowe dla pozycji danego podmiotu na rynku. W skrajnych przypadkach może wręcz zaważyć na dalszym istnieniu spółki. W kontekście ostatnich wydarzeń, dotyczących feralnego lotu z Cancun do Warszawy, realizowanego przez PLL LOT, należy więc odpowiedzieć sobie na pytanie – czy Fakt naruszył dobra osobiste PLL LOT w postaci właśnie dobrej sławy czy reputacji? Mowa oczywiście o artykule, który ukazał się na stronie www Faktu o tytule: „250 pasażerów LOT o włos od śmierci„.

czy fakt naruszył dobra osobiste PLL lot

Jak sytuację przedstawiają media?

Z relacji Faktu wynika, że już półtorej minuty po starcie z lotniska w meksykańskim Cancun, silnik samolotu Boeing 787 Dreamliner wpadł w silne wibracje. Sytuacja powtarzała się kilkukrotnie, a załoga samolotu kontaktowała się z Centrum Operacyjnym LOT z pytaniem: co robić? Decyzja była jedna – lądować awaryjnie na najbliższym lotnisku, czyli w Miami. Jak dalej donosi Fakt, decyzja ta została jednak zmieniona i samolot skierowano jednak na lotnisko w odległym Nowym Jorku. Dlaczego?

Nasi informatorzy z PLL LOT nie mają wątpliwości: chodzi o pieniądze. – W Miami należałoby dać pasażerom zakwaterowanie i posiłki, i wysłać na Florydę kolejną maszynę, by ich zabrała – mówi nasz rozmówca. Pasażerowie musieliby oczekiwać w strefie tranzytowej lotniska, bo… nie posiadali amerykańskich wiz! A na lotniku JFK w Nowym Jorku mogli wsiąść w maszynę gotową do lotu, choć przygotowaną dla innych pasażerów.” – twierdzi Fakt.

Informacje te dementują przedstawiciele PLL LOT, wskazując, że życie pasażerów w żadnym momencie nie było zagrożone, a wszelkie procedury bezpieczeństwa zostały zachowane.  Z  relacji przewoźnika wynika także, że w ogóle nie rozważano lądowania w Miami, a decyzja o lądowaniu w Nowym Jorku podjęta została ze względu na to, że piloci zawsze wybierają do lądowania ten port, który znają najlepiej. Ponadto o wyborze lotniska decyduje pogoda i szereg innych istotnych czynników. Wibracje miały zaś pojawić się dopiero nad Bermudami, a nie tuż po starcie. Przewoźnik zaprzecza również aby lotnisko w Nowym Jorku zostało wybrane ze względu na kwestie finansowe.

Czy Fakt naruszył dobra osobiste PLL LOT?

Teraz – jak donosi Rzeczpospolita – PLL LOT zamierza pozwać Fakt za naruszenie dóbr osobistych spółki. Jeśli tak się stanie, przed Faktem trudne zadanie. W procesie o ochronę dóbr osobistych będzie musiał bowiem udowodnić, że podane informacje były prawdziwe, a ponadto że służyły ochronie społecznie uzasadnionego interesu. O ile drugą przesłankę można udowodnić bez większych problemów, tak wykazanie, że informacje były prawdziwe, może być bardzo problematyczne. Należy bowiem wykazać, że doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa, a decyzje podjęte po awarii silnika rzeczywiście naraziły życie pasażerów.

Równie istotne jest wykazanie przez Fakt, że przy zbieraniu, weryfikowaniu i w końcu publikowaniu materiałów zachowano zasady szczególnej staranności i rzetelności. Tymczasem przewoźnik wskazuje, że Fakt nieprawidłowo zinterpretował pewne informacje, a  inne wyciągnął z kontekstu.

Z całą pewnością publikacja Faktu podważa wiarygodność PLL LOT i może powodować utratę zaufania pasażerów, którzy ostatecznie będą wybierać innych przewoźników. Godzi więc w podstawowe dobra osobiste spółki – dobrą sławę, renomę, wiarygodność. Pytanie tylko, czy naruszenie było bezprawne.

Czego może żądać LOT w procesie o ochronę dóbr osobistych? Z pewnością przeprosin i  zadośćuczynienia, a także usunięcia artykułu, który cały czas widoczny jest na stronie www. Niewykluczone, że powództwo obejmie także żądanie zapłaty odszkodowania.

Tak czy inaczej, warto śledzić losy tego procesu, o ile oczywiście PLL LOT rzeczywiście pozwie Fakt. Osobiście wolałabym wiedzieć, czy wsiadając do Dreamlinera mogę czuć się bezpiecznie.

Tajemnica korespondencji to jedno z przysługujących Ci dóbr osobistych, chronionych zarówno przez Konstytucję, jak też przez przepisy Kodeksu cywilnego. Masz bowiem prawo do tego aby zachować w tajemnicy przekaz kierowany do innej osoby jak też np. szczegóły Twojego życia prywatnego czy intymnego, jeżeli takowe znalazły się w Twojej korespondencji. Naruszenie tajemnicy korespondencji może więc generować roszczenia w stosunku do osoby, która tego naruszenia się dopuściła.

Roszczenia jakie w tej sytuacji Ci przysługują to m.in. nakazanie zaprzestania dalszego naruszania tajemnicy korespondencji, złożenia oświadczenia (przeprosin) w odpowiedniej treści i formie, dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia naruszenia (np. wydanie skradzionej korespondencji), zapłaty zadośćuczynienia, odszkodowania lub wpłaty odpowiedniej sumy na cel społeczny.

Tajemnica korespondencji obejmuje wszelkie formy komunikowania się. Najczęściej będą to e-mail, list i telefon. Ochrona tajemnicy korespondencji przysługuje zarówno osobom fizycznym, jak też osobom prawnym.

Tajemnica korespondencji

Tajemnica korespondencji – kiedy dochodzi do naruszenia ?

Przykładów naruszenia tajemnicy korespondencji jest tak wiele, że wymienienie tu wszystkich z góry byłoby skazane na porażkę. Ograniczę się do najczęstszych. Naruszeniem tajemnicy korespondencji będzie więc:

  • otwarcie i przeczytanie listu adresowanego do innej osoby,
  • uniemożliwienie dotarcia korespondencji do adresata (przejęcie cudzego listu)
  • rozpowszechnianie cudzej korespondencji
  • włamanie się do przewodu, który służy do przekazywania informacji (np. podsłuch)

Ciekawych przykładów dostarcza też orzecznictwo.

Za naruszenie tajemnicy korespondencji uznano m.in. takie sytuacje:

Przykłady:

1.

Powód był osobą pozbawioną wolności. Napisał 4 listy, które przekazał funkcjonariuszowi służby więziennej do wysłania. Listy te nigdy nie zostały wysłane, a to dlatego, że zwyczajnie zaginęły w wyniku zaniedbań służby więziennej. Sprawa przeszła przez kolejne instancje sądowe. Dopiero Sąd Najwyższy stwierdził, że naruszenie tajemnicy korespondencji ma miejsce również wtedy, gdy w wyniku zagubienia cudzej korespondencji stworzono realne warunki umożliwiające zapoznanie się z tą korespondencją osobom trzecim:

Naruszenie tego dobra osobistego może nastąpić przede wszystkim przez bezprawne zapoznanie się z treścią korespondencji. Naruszenie tajemnicy korespondencji ma miejsce także wówczas, gdy w wyniku zagubienia cudzej korespondencji stworzono realne warunki (niebezpieczeństwo) umożliwiające, z dużym stopniem prawdopodobieństwa, zapoznanie się osób trzecich z jej treścią. Takie naruszenie tajemnicy korespondencji może nastąpić także w odniesieniu do korespondencji osoby pozbawionej wolności. Zakład karny, pod którego pieczą pozostaje ta korespondencja, ma obowiązek stworzenia właściwego zabezpieczenia także przed możliwością zapoznania się z jej treścią osób trzecich, w razie zagubienia korespondencji.

2.

Pewien bank wysłał powódce upomnienie do zapłaty zaległej należności wynikającej z opóźnienia w zapłacie rat kredytu. Rzecz w tym, że to upomnienie wysłał bez koperty. Z pismem mógł więc zapoznać się każdy, bowiem nie było w żaden sposób zabezpieczone. Sąd Apelacyjny uznał, że doszło w tej sytuacji do naruszenia tajemnicy korespondencji, bowiem „ten rodzaj przesyłki umożliwia  zapoznanie się z treścią upomnienia przez osoby trzecie i naraża adresata na utratę dobrego imienia. Może też wywołać inne, niekorzystne dla niego następstwa.

Informacje wrażliwe powinny być przesyłane adresatowi w taki sposób aby uniemożliwić zapoznanie się z nimi przez osoby trzecie. Upomnienie o zapłatę zaległego kredytu ma charakter szczególny z którym współgrać powinien sposób doręczenia.

Podsumowanie

Naruszenie tajemnicy korespondencji to nie tylko otwarcie cudzego listu. To także sytuacje, gdy ktoś uniemożliwia dotarcie korespondencji do adresata. Tak samo, gdy ktoś korespondencję niszczy czy zagubi, stwarzając warunki do zapoznania się z nią przez nieuprawnione osoby trzecie. Naruszeniem tajemnicy korespondencji będzie też wysłanie listu w sposób umożliwiający zapoznanie się z jego treścią osobom trzecim (np. bez koperty).

Oczywiście nie sposób tu nie wspomnieć o sytuacjach gdy ktoś włamuje się do naszej skrzynki mailowej i odczytuje e-maile, które nie są przeznaczone do jego wiadomości, a także rozpowszechnia tak pozyskane e-maile (np. rozsyła do dalszych odbiorców). Taka praktyka jest szczególnie popularna przy sprawach rozwodowych, gdy skłóceni małżonkowie szukają np. dowodów na zdradę partnera, czy próbują skompromitować drugą stronę.

Inna częsta sytuacja gdy może dojść do naruszenia tajemnicy korespondencji, to przesłanie przez bank wyciągów z konta pod nieaktualny adres korespondencyjny. Tajemnica korespondencji zostanie w tej sytuacji naruszona tylko jeśli podałeś bankowi właściwy adres do korespondencji. W podobnej sprawie Sąd Apelacyjny w Warszawie zasądził 5900 zł. zadośćuczynienia, uznając, że bank przesyłając wyciągi na nieaktualny adres powoda (mimo kilkukrotnych próśb i podania właściwego adresu), naruszył dobra osobiste w postaci tajemnicy korespondencji i prawa do prywatności.

Trzeba też zaznaczyć, że jeśli mamy do czynienia z naruszeniem tajemnicy korespondencji zwykle, niejako przy okazji, dochodzi też do naruszenia szeregu innych dóbr osobistych: prawa do prywatności, intymności, godności osobistej, dobrego imienia itp.

Nie można zapominać, że naruszenie tajemnicy korespondencji to też przestępstwo. Oprócz więc złożenia pozwu o ochronę dóbr osobistych (tajemnicy korespondencji) możesz też (działając samodzielnie lub przez pełnomocnika) zawiadomić prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 267 k.k.

O tym, czy można ujawnić otrzymaną korespondencję, a także czy narusza tajemnicę korespondencji pracodawca, który podsłuchuje rozmowy pracowników wykonywane ze służbowego telefonu lub podgląda ich e-maile, z pewnością jeszcze napiszę.

*****

Zobacz także inne moje artykuły:

Pozew o zniesławienie

Czym są dobra osobiste

W obliczu anonimowych i zniesławiających czy znieważających wpisów w Internecie, często wydaje się nam, że jesteśmy bezsilni. W swojej praktyce zawodowej ostatnio coraz częściej spotykam się z hasłem „zniesławienie w Internecie” i  pytaniami: jak usunąć zniesławiające wpisy anonimowego hejtera i jak ustalić jego dane osobowe. Czy to w ogóle możliwe? Jak najbardziej tak, często jednak wymaga czasu, a co za tym idzie, również cierpliwości.

Zniesławiające wpisy w Internecie

Samo usunięcie zniesławiających wpisów nie powinno nastręczać większych trudności. Jeśli skierujemy właściwe żądanie do właściciela portalu na którym umieszczono obraźliwe dla nas treści, ten zobowiązany jest do ich usunięcia. W przeciwnym razie sam naraża się na odpowiedzialność. Jeżeli zaś niezwłocznie po uzyskaniu wiadomości, uniemożliwi dostęp do danych naruszających nasze prawa, od tej odpowiedzialności zwyczajnie się zwolni. Właściciel portalu internetowego zwykle nie będzie ryzykował i na żądanie usunie zniesławiające wpisy czy inne wskazane przez nas treści naruszające np. nasze dobra osobiste. Z taką praktyką spotykam się na co dzień.

Niedawno właściciel platformy hostingowej po otrzymaniu stosownego żądania, usunął w przeciągu kilku dni wpisy zniesławiające mojego Klienta. Wpisy widoczne były w Internecie przez blisko 4 lata (!) mimo różnych wysiłków podjętych przez Klienta w celu ich usunięcia. Jak widać wiedza o tym do kogo skierować wezwanie do usunięcia obraźliwych treści oraz jak to wezwanie winno wyglądać, jest po prostu niezbędna dla skutecznej ochrony swoich praw.

Kiedy cel w postaci usunięcia obraźliwych wpisów w Internecie zostanie osiągnięty, można powiedzieć, że mamy już połowę sukcesu. Zwykle jednak Klienci na tym nie poprzestają, gdyż zależy im na ustaleniu danych osobowych osoby, która dopuściła się wobec nich bezprawnych zachowań, a to w celu złożenia pozwu o ochronę dóbr osobistych lub prywatnego aktu oskarżenia w sprawie o zniesławienie lub znieważenie.

zniesławiające wpisy

Jak ustalić dane osobowe anonimowego hejtera?

 

Zacznij od kontaktu z właścicielem portalu czy administratorem forum, na którym doszło do publikacji zniesławiających Cię treści. Poproś o dobrowolne udostępnienie danych osobowych osoby, która dopuściła się naruszenia. Niestety, zwykle spotkamy się z odmową dobrowolnego podania tych danych. Jednak nic straconego! W takiej sytuacji możemy skorzystać z jednej z dwóch ścieżek postępowania:

  1. tryb postępowania administracyjnego
  2. tryb postępowania karnego

W ramach trybu administracyjnego można zwrócić się do GIODO (obecnie PUODO) o nakazanie np. administratorowi forum czy właścicielowi portalu, podania nam niezbędnych danych, tj. zwykle adresu IP urządzenia z którego dokonano wpisu. Może być i tak, że właściciel portalu oprócz adresu IP posiada też imię, nazwisko i adres sprawcy. Tym lepiej. Zażądaj podania również i tych danych.

Pamiętaj, że wniosek do GIODO musi być właściwie uzasadniony. W szczególności należy wskazać, że dane osobowe sprawcy są nam niezbędne do wystąpienia na drogę postępowania cywilnego z pozwem o ochronę dóbr osobistych lub złożenia prywatnego aktu oskarżenia w sprawie o zniesławienie. Tylko realizacja prawnie usprawiedliwionych celów będzie dla GIODO podstawą do nakazania udostępnienia nam danych.

Drugi tryb postępowania obejmuje złożenie na Policji skargi wraz z wnioskiem o wykrycie (ustalenie danych osobowych) sprawcy naruszenia. Po ustaleniu sprawcy, Policja przesyła skargę do sądu.

Warto też rozważyć, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby przekonanie prokuratora do wszczęcia z urzędu postępowania o czyn ścigany z oskarżenia prywatnego, powołując się na tzw. interes społeczny. Decyzja w tym zakresie należy do prokuratora, jednakże zgodnie z wytycznymi Prokuratora Generalnego   – obiektywne trudności w ustaleniu danych osobowych sprawcy przestępstwa popełnionego za pośrednictwem Internetu, należą do okoliczności uzasadniających wszczęcie postępowania z urzędu, w sprawach o czyny ścigane z oskarżenia prywatnego.

Jest więc nadzieja, że w taki czy inny sposób ustalisz dane osobowe sprawcy obraźliwych wpisów. Działaj jednak szybko. Okres obowiązkowego przechowywania danych to tylko 12 miesięcy. Po tym okresie dane mogą zostać usunięte, a Ty nigdy nie dowiesz się kto zamieścił zniesławiające Cię treści.

Wakacje tuż tuż. Czas urlopów, wyjazdów, plaży, słońca i beztroski. Większość z nas, wybierając ofertę któregoś z biur podróży, odpocznie i zadowolona wróci do obowiązków zawodowych. Nie było to jednak dane Klientom, którzy ostatnio się do mnie zgłosili. Ich urlop przybrał raczej rodzaj walki o przetrwanie, a z wyjazdu wrócili umęczeni, rozczarowani, źli i chorzy. Kiedy opowiadali o robactwie, brudzie i spleśniałym jedzeniu, pomyślałam, że to przesada, nie mogło być tak źle. Myślałam tak, dopóki nie pokazali mi zdjęć i nakręconych filmów. A jednak. Mogło być aż tak źle, bardzo źle, w zasadzie makabrycznie. I to nie w hotelu trzygwiazdkowym według pozaeuropejsich standardów. W takim hotelu na który każdy mógłby się skusić, bo cena była atrakcyjna, a gwarantowane w umowie warunki, co najmniej dobre.zadośćuczynienie za zmarnowany urlop

Co robić w sytuacji gdy, mówiąc delikatnie, wypoczynek nie spełnił Twoich oczekiwań?

W pierwszej kolejności musisz wiedzieć, że przysługują Ci roszczenia względem organizatora wycieczki turystycznej. Możesz domagać się odszkodowania i zadośćuczynienia. 

Z wyliczeniem wysokości odszkodowania nie ma większych problemów, bowiem są to straty materialne, które poniosłeś w związku z niewłaściwym wykonaniem umowy przez organizatora, a więc np. jest to koszt pokoju który wynająłeś, bowiem pokój zapewniony przez biuro podróży nie nadawał się do zamieszkania. Odszkodowania możesz też żądać w przypadku gdy szkoda polegała na zaniżeniu jakości usługi np. miałeś zostać ulokowany w kameralnym hotelu tuż przy piaszczystej plaży, a zakwaterowano Cię w głośnym molochu kilometr od morza, gdzie plaża była brudna i kamienista. Pomocna przy wyliczeniu wysokości odszkodowania może być tzw. Tabela Frankfurcka z której chętnie korzystają sądy. W tabeli znajdziesz informacje jaki procent poniesionych kosztów wycieczki biuro powinno zwrócić tytułem niedotrzymania warunków umowy.

Masz bowiem prawo spędzić swój urlop tak, jak zagwarantowano Ci w umowie zawartej z biurem podróży, a nie gorzej, inaczej, w innym obiekcie nie zapewniającym infrastruktury na którą liczyłeś czy innej odległości od plaży itp. itd.

Więcej problemów jest z wyliczeniem zadośćuczynienia za tak zwany „zmarnowany urlop”. Jest to bowiem kwota przyznawana za cierpienia psychiczne i fizyczne, czy stres związany ze zdarzeniami których doświadczyłeś z winy organizatora wycieczki. Mówiąc wprost jest to kwota za to, że zamiast odpoczywać denerwowałeś się, walczyłeś z robactwem, grzybem na ścianach, zapadającym się łóżkiem i wszechobecnym brudem. Kwota za Twoje rozczarowanie, rozgoryczenie, stracony czas, utratę przyjemności z wypoczynku, który stanowi przecież tylko krótki przerywnik w codziennej pracy. Jest to więc poniekąd kwota za naruszenie Twoich dóbr osobistych w postaci choćby godności osobistej czy zdrowia.

Zadośćuczynienie za zmarnowany urlop – w jakiej wysokości?

Do każdej sprawy należy podejść indywidualnie, tak jak każdy inaczej odczuwa utratę przyjemności z wypoczynku. Jedni machną ręką na grzyb w łazience a dla innych będzie to powodem dużej frustracji. Kwoty zasądzane tytułem zadośćuczynienia za zmarnowany urlop mogą sięgać nawet 100% ceny wycieczki.  Zwykle wynoszą od ok. tysiąca do kilku tysięcy złotych.

Przykłady:

1.

Małżeństwo z Piotrkowa Trybunalskiego wykupiło wycieczkę w cenie 5284 zł. za dwie osoby.

Hotel znajdować się miał m.in.  50 metrów od piaszczystej plaży, wyposażony miał być w kort tenisowy i duży basen. Powodowie zawodowo zajmowali się sportem i infrastruktura sportowa obiektu miała dla nich pierwszoplanowe znaczenie.  Tymczasem urlop spędzili w hotelu znajdującym się ok. 900 m. od kamienistej plaży, który nie był wyposażony w kort tenisowy a basen był dużo mniejszy.

Tytułem zadośćuczynienia (za doznane nieprzyjemności) Sąd zasądził na ich rzecz łączną kwotę 3.000 zł.

Wyrok SO w Piotrkowie Trybunalskim, II Ca 339/17.

2.

Małżeństwo zawarło umowę o świadczenie usług turystycznym z biurem podróży. Całkowity koszt wycieczki wyniósł 8.336 złotych. Urlop spędzali z dwójką swoich dzieci w wieku 3 i 6 lat.

Zakwaterowani zostali w bungalowie przed wejściem do którego znajdowało się porozrzucane szkło i śmieci. W środku klimatyzacja nie działała. Po przeniesieniu do innego pokoju warunki bynajmniej się nie poprawiły. W łazience panował brud, a wyposażenie było stare i nieestetyczne

Tytułem zadośćuczynienia (za doznane nieprzyjemności) Sąd zasądził na ich rzecz łączną kwotę 4.000 zł.

Wyrok SO w W-wie, V Ca 3475/12.

Jak wystąpić z roszczeniem?

W pierwszej kolejności zgłoś niedogodności obecnemu na miejscu rezydentowi. Może będzie w stanie Ci pomóc i rozwiązać problem.

Po powrocie z urlopu masz 30 dni na zgłoszenie reklamacji. Organizator w ciągu 30 dni powinien na nią odpowiedzieć. Brak odpowiedzi w tym terminie jest równoznaczny z uwzględnieniem reklamacji.

Jeśli organizator imprezy turystycznej nie uwzględni reklamacji lub uwzględni ją tylko w części, następnym krokiem jest złożenie pozwu o zapłatę tj. o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Pamiętaj, że nawet jeśli nie zgłosiłeś reklamacji w terminie, nic nie stoi na przeszkodzie abyś wniósł pozew do sądu po uprzednim wezwaniu organizatora do zapłaty.

I co ważne gromadź dowody! Rób zdjęcia, kręć filmy, bo jeśli zamierzasz wystąpić na drogę sądową, będą one doskonałym dowodem na zasadność Twoich roszczeń.

Jeszcze  jedno… Jeśli faktycznie urlop nie był przyjemnością, powstrzymaj się od wrzucania urokliwych zdjęć i pełnych zachwytu komentarzy na Facebooku czy innych platformach społecznościowych… Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego 😉

A jeśli i Twój wypoczynek nie przebiegł tak jak powinien, daj mi znać. Zobaczymy czy jestem w stanie Ci pomóc.

Zobacz także:

Masz prawo do spokojnego wypoczynku

Podsumowania i podziękowania

Agnieszka Wernik16 czerwca 2018Komentarze (0)

To był ciężki i pracowity tydzień, ale obfitował w ciekawe wydarzenia i spotkania z interesującymi ludźmi.

Końcówka tygodnia ucieszyła mnie natomiast szczególnie, bowiem sukcesem zakończyła się w pierwszej instancji sprawa o ochronę dóbr osobistych, którą prowadziłam niemal od roku. Na rzecz mojego Klienta zasądzono zadośćuczynienie w wysokości 30 tys. zł. oraz nakazano publikację przeprosin. Sąd uznał, że doszło do rażącego naruszenia Jego dóbr osobistych w postaci godności osobistej, dobrego imienia i prawa do prywatności. Chociaż wyrok jest jeszcze nieprawomocny, wygrana cieszy i daje motywację do dalszej pracy.

Drugi sukces to blog, który skończył już 3 miesiące i na którym pojawiło się przez ten okres czasu 25 artykułów. Początkowo wątpiłam w to, czy tematyka dóbr osobistych będzie interesująca na tyle, by blog znalazł Czytelników.

podziękowaniaOkazało się jednak, że blog jest chętnie odwiedzany, a ilość wiadomości które dostaję i rosnące statystyki, utwierdzają mnie w przekonaniu, że przystępne wyjaśnienie problematyki ochrony dóbr osobistych czy zniesławienia, było po prostu potrzebne. Wszystkim Czytelnikom serdecznie dziękuję za zaufanie, wiadomości i jednocześnie zapraszam do dalszego śledzenia bloga, a także komentowania i subskrybowania.

Artykuły cieszące się największą popularnością to obecnie:

Zniesławienie – przykłady

Sprawa Tomasza Komendy a zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie

Pozew o zniesławienie

 

Artykuły najrzadziej czytane to z kolei:

Rodzinne awantury a naruszenie dóbr osobistych

Kto musi udowodnić prawdziwość twierdzeń w procesie o ochronę dóbr osobistych

Masz prawo do spokojnego wypoczynku

 

Muszę przyznać, że sama chętnie śledzę blogi prawnicze, których poziom merytoryczny, ciekawy sposób ujęcia tematów, ale także charyzma autorów sprawiają, że ich lektura to po prostu czysta przyjemność. W szczególności polecam blogi:

Błąd lekarza”  – radca prawny Jolanta Budzowska

Przedsiębiorca w sądzie” – adwokat Tomasz Kazubski

„Tajemnica przedsiębiorstwa”  – radca prawny Robert Solga

Białe kołnierzyki” – adwokat Łukasz Chmielniak

Blog o rozwodzie i separacji” – adwokat Agnieszka Swaczyna

Zarząd w spółce z o.o.” – radca prawny Aneta Kułakowska

Tym samym życzę wszystkim słonecznej reszty weekendu. A jeśli jakiś temat z zakresu szeroko pojętej ochrony dóbr osobistych jest Ci szczególnie bliski, daj mi znać. Może będzie to dobrą inspiracją do kolejnego artykułu. Tutaj znajdziesz wszelkie dane do kontaktu.